Koszykówka

NBA: "Wilki" zdecydowanie lepsze od...

W trzeciej kwarcie ciosy wymienili Hiszpan kongijskiego pochodzenia Serge Ibaka (Raptors) i James Johnson (Heat). Sędziowie dokładnie obejrzeli zapisy wideo całego zajścia i zdecydowali się obu usunąć z gry.

 

Natomiast po ostatniej syrenie nerwy puściły DeMarowi DeRozanowi. Najlepszy strzelec gospodarzy, który zdobył 25 punktów, zaczął krzyczeć w kierunku schodzącego do szatni rozgrywającego Heat Gorana Dragica. Słoweniec zawrócił w jego kierunku i obu rozdzielać musieli koledzy.

 Dragic był najlepszy w zespole z Florydy. Najbardziej wartościowy zawodnik ubiegłorocznego Eurobasketu uzyskał 24 punkty i 12 zbiórek.

 

Heat w tabeli Konferencji Wschodniej zajmują czwarte miejsce i mają taki sam bilans jak Washington Wizards Marcina Gortata - 23 zwycięstwa i 17 porażek. Raptors (28-11) mimo porażki zachowali drugie miejsce, a prowadzą koszykarze Boston Celtics (33-10).

 

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsi są broniący tytułu Golden State Warriors (33-8). "Wojownicy" minionej nocy odpoczywali.

 

We wtorek ciekawie było w Oklahoma City, gdzie Thunder podejmowali Portland Trail Blazers. Drużyny te sąsiadują ze sobą w tabeli. Przed meczem wyżej byli gospodarze, ale po porażce 106:117 spadli na szóste miejsce kosztem ekipy z Oregonu.

 

Gości do triumfu poprowadził C.J. McCollum, który zdobył 27 punktów, trafiając 11 z 19 rzutów z gry. Wśród pokonanych najlepszybył Russell Westbrook - 22 pkt, 12 asyst i dziewięć zbiórek.