Inne

Żona Stocha: Spełniam się w roli psychologa...

Skoczkowie za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym otrzymują 10 tys. franków szwajcarskich, za drugie - 8 tys., a za trzecie - 6 tys. Łatwo więc policzyć, że za cztery triumfy w 66. Turnieju Czterech Skoczni Kamil Stoch zarobił 40 tys. Do tego za samo zwycięstwo w całym cyklu dostał 20 tys.

 

Takimi sumami zniesmaczeni są legendarni niemieccy skoczkowie. – 20 tys. franków szwajcarskich za wygranie w całej imprezie jest absolutnie niedopuszczalne! Znaczenie tego turnieju jest ogromne. Na samą organizację idzie wiele pieniędzy. Niestety, nagrody są zdecydowanie za małe – powiedział Martin Schmitt.

 

Podobnego zdania jest Sven Hannawald, który jako jedyny obok Stocha wygrał wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni. – Nagroda powinna być wyższa, turniej jest największym cyklem w sportach zimowych, a to powinno znaleźć odzwierciedlenie w nagrodach pieniężnych. Przecież nawet w Raw Air (turniej rozgrywany w Skandynawii) więcej zarabiają – zaznaczył.

 

Stoch mimo wszystko w tym sezonie zgromadził najwięcej pieniędzy ze wszystkich skoczków. Na koncie ma aż 102 800 franków szwajcarskich. Polak wyprzedza Niemca Richarda Freitaga - 81 100. Kolejny z Polaków na liście płac jest szósty skoczek w klasyfikacji generalnej TCS Dawid Kubacki - 38 700 franków szwajcarskich.

 

Lista płac PŚ w skokach w sezonie 2017/18 (po 14 z 31 zawodów; we frankach szwajcarskich/złotówkach):

1. Kamil Stoch 102 800 (ok. 360 000)
2. Richard Freitag 81 100 (ok. 284 000)
3. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 71 000 (ok. 248 500)
...
11. Dawid Kubacki 38 700 (ok. 135 500)
12. Piotr Żyła 31 600 (ok. 110 500)
15. Maciej Kot 25 300 (ok.  88 500)  
17. Stefan Hula 18 750 (ok.  65 600)
37. Jakub Wolny 3 100 (ok.  11 000)