Adrian Brzozowski: Nie taka straszna PlusLiga jak ją malują, czy zderzenie z pedzącym pociągiem z Gdańska?

Łukasz Owczarz: Po dwóch pierwszych setach można powiedzieć, że było to brutalne zderzenie. Drużyna z Gdańska dała nam niezłą lekcję siatkówki. Szczerze mówiąc myślałem, że uda nam się trochę lepiej pograć. Przyszło naprawdę wielu kibiców i chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony. Trzecim setem wyszliśmy z twarzą z tego spotkania z czego się cieszymy.

Przy stanie 22:22 w trzeciej partii pomyślałem, że jeśli się nie przestraszycie, to ten mecz może jeszcze trwać. Czegoś jednak zabrakło.

Przydarzył się nieszczęśliwy challenge. Gdańszczanie mają od nas większe doświadczenie i tym zasłużenie wygrali tą końcówkę.

Widzisz w Nysie głód siatkówki i potrzebę czegoś więcej niż pierwsza liga?

Na pewno. Wszyscy głośno o tym mówią, ale my najpierw chcemy skupić się na wygrywaniu meczów, bo nasza sytuacja w tabeli zrobiła się nieciekawa. Musimy walczyć o każde punkty. Jeśli uda nam się dojść do tego, żeby móc zagrać baraże i walczyć o PlusLigę to na pewno będziemy się starać. Wszyscy kibice chcieliby, żeby ekstraklasa wróciła do Nysy, co widać po frekwencji. Będziemy się starać pomóc im zrealizować te marzenia.

Rozmowa z Łukaszem Owczarzem w załączonym materiale wideo.