Od pierwszych dni stycznia Stal jest bardzo aktywna na rynku transferowym i już 4 stycznia włodarze ekipy z Mielca ogłosili powrót do klubu Andreji Prokicia. Gracz GKS-u Katowice wróci na Podkarpacie latem, choć wciąż istnieje szansa, że Stal ściągnie Serba już pół roku wcześniej. Wszystko zależy od rozmów, jakie mają miejsce na linii Mielec - Katowice.

Bez żadnych problemów mielczanom udało się za to sprowadzić z powrotem Szymona Sobczaka, który w Bielsku-Białej spędził tylko rundę jesienną. Skrzydłowy na początku sezonu 2017/2018 wychodził regularnie w pierwszej jedenastce Podbeskidzia, ale z czasem tracił zaufanie Adama Noconia. Powrót na stare śmieci wydaje się być dobrym ruchem zarówno piłkarza, jak i Stali, która w poprzednim sezonie miała z Sobczaka spory pożytek.

Kolejnym ruchem transferowym było sprowadzenie do Polski doświadczonego słowackiego obrońcy Martina Dobrotki. 33-latek przyszedł do Mielca jako wolny zawodnik z klubu słowackiej ekstraklasy FC Zlate Moravce-Vrable. Słowak wzmocni rywalizację na środku defensywy, gdzie do tej pory rządził duet Krzysztof Kiercz - Rafał Grodzicki.

Ten ostatni do Mielca przyszedł już w trakcie sezonu z Ruchu Chorzów, klubu, w którym trwające rozgrywki rozpoczynał również Jakub Arak. We wrześniu Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych rozwiązała kontrakt Araka z chorzowianiami z winy klubu. Został on wolnym piłkarzem, co błyskawicznie wykorzystała Lechia Gdańsk, podpisując z nim kontrakt do 2020 roku.

W Gdańsku Arak nie miał prawa zagrać w barwach Lechii, bowiem z przyczyn proceduralnych nie został zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy. Biało-zieloni dają mu teraz szansę pokazania swoich umiejętności... w innym klubie, wypożyczając zdolnego 22-latka do Stali Mielec. Były gracz między innymi Legii Warszawa pojawił się już w Mielcu, gdzie przeszedł badania i podpisał kontrakt. Będzie grał w Stali z "18" na plecach.