Pojedynek tej dwójki początkowo planowany był na listopad 2017 roku, ale w związku z przyłapaniem Ortiza na stosowaniu środków dopingujących, ich starcie musiało zostać odłożone w czasie. Wtedy zamiast Kubańczyka, z Amerykaninem zmierzył się Bermanem Stivernem, którego rozbił już w pierwszej rundzie.

 

Teraz Ortiz dostanie kolejną szansę na zdobycie mistrzowskiego pasa. Mimo już 38 lat na karku bycie czempionem nadal jest jego głównym celem. Kubańczyk w większości starć w swojej karierze demolował rywali, ale tak poważnego przeciwnika jak Wilder na swojej drodze jeszcze nie spotkał.

 

 

Dla Wildera marcowy pojedynek ma być tylko przetarciem przed wyczekiwaną walką z Anthonym Joshuą. Starcie zapowiadane jest na lato 2018 roku, ale to jeszcze nic oficjalnego. Brytyjczyk posiada obecnie pasy WBA i IBF, a unifikacyjny pojedynek z Wilderem byłby zapewne wydarzeniem na skalę światową. Ostatnim mistrzem świata w wadze ciężkiej jest Joseph Parker dzierżący pas WBO.