W pierwszej połowie spotkania to gospodarze z Madrytu byli stroną przeważającą, ale na drodze piłki do siatki stawał albo bramkarz Villarealu Sergio Asenjo albo nieskuteczność piłkarzy Realu. Sam Cristiano Ronaldo w pierwszych czterdziestu pięciu minutach mógł zdobyć trzy bramki, ale nie mógł wstrzelić się między słupki w świetnych sytuacjach. W końcówce strzał Garetha Bale'a został zablokowany przez jednego z rywlai ręką, ale sędzia Undiano Mallenco niesłusznie nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki.

Druga odsłona zaczęła się od wyrównanej gry, a goście mieli nawet kilka okazji, by zaskoczyć madrytczyków. Keylor Navas byl jednak na posterunku. Real także próbował groźnie odpowiadać, ale z czasem coraz bardziej bił głową w mur. W jednej z ostatnich akcji niewykorzystane sytuacje zemściły się na Królewskich, bowiem Pablo Fornals pośpieszył z genialną dobitką przy kontrataku Villarealu i uciszył Santiago Bernabeu.

Goście wygrali 1:0, dzięki czemu zbliżyli się do sobotniego rywala na jeden punkt różnicy. Real jest czwarty w tabeli La Liga ze stratą 16 punktów do prowadzącej Barcelony. Królewscy nie wygrali w La Liga od 9 grudnia...

 

 

Z kolei dla Żółtej Łodzi Podwodnej było to historyczne - pierwsze zwycięstwo nad Realem na Santiago Bernabeu.

 

Real Madryt - Villarreal 0:1 (0:0)
Bramka: Fornals 87

Real: Navas; Carvajal, Varane, Nacho, Marcelo; Modric, Casemiro, Kroos, Isco (Lucas 70'); Bale (Asensio 70'), Ronaldo

Villarreal: Asenjo; Mario Gaspar, Bonera, Alvaro, Costa; Hernandez, Castillejo (Rukavina 83'), Fornals, Trigueros; Raba (Cheryshev 46'), Bacca (Unal 76')

Żółte kartki: Carvajal, Lucas - Bacca

Sędzia: A. Mallenco

Kibiców: 63 403