Tottenham rozbił Everton aż 4:0, a ręce przy kolejnych akcjach Kogutów same składały się do oklasków. Całe Wembley mogło być pod wrażeniem składnych akcji i ich finalizacji. Bohaterem dwóch z nich był Harry Kane, który jest liderem klasyfikacji strzelców Premier League. W sobotę został także liderem innej, klubowej klasyfikacji.

24-letni Anglik trafia w barwach Spurs tak regularnie, że już w tym wieku został najlepszym strzelcem w klubowej klasyfikacji wszechczasów. Kane w sobotę zdobył swoje bramki numer 97. i 98., co pozwoliło mu wyprzedzić poprzedniego rekordzistę, jednego z najlepszych napastników w historii angielskiej piłki - Teddy'ego Sheringhama.

Sheringham w barwach Tottenhamu występował w latach 1992-1997 i 2001-2003, w koszulce Kogutów wystąpił w Premier League 236-krotnie, trafiając do bramki 97 razy. Kane pobił jego rekord mimo, że na jego liczniku jest zaledwie 135 występów. To czyni go prawdziwą maszyną do zdobywania bramek. Jeśli Anglik pozostanie w klubie, może wyśrubować wszelkie rekordy na niewyobrażalny poziom.