Przed tobą kolejna, trzecia już, walka dla organizacji FEN. Stawką będzie pas mistrzowski. Jak się czujesz przed tym pojedynkiem?

Radosław Paczuski: To będzie najważniejszy pojedynek w mojej dotychczasowej karierze. Zawalczę ze Stanisławem Zaniewskim. Mam nadzieję, że w Warszawie wyjaśni się kto jest numerem jeden w Polsce. Ja wychodzę po zwycięstwo, po pas. To byłoby największe moje dotychczasowe trofeum.

Czy fakt, że pierwszy raz wystąpisz w walce wieczoru i w dodatku przed własną publicznością

Szczerze mówiąc, to nie będzie moja pierwsza walka wieczoru. Wczesniej miałem okazję bić się na main evencie z Arturem Kyszenko. Wtedy znosiłem presję doskonale, także myślę, że teraz będzie tak samo. Doping moich kibiców na pewno będzie niósł mnie do zwycięstwa.

To będzie twój debiut, jeśli idzie o walkę na dystansie pięciu rund. Jaki jest twój plan na tę walkę?

W każdej swojej walce dążę do nokautu. Tak samo będzie również tym razem. Wiadomo, że będzie to dystans pięciu rund. Trzeba walczyć mądrze, aczkolwiek na pewno nie będę kalkulował.

Cała rozmowa z Radosławem Paczuskim w załączonym materiale wideo.