Lech Poznań drogą budowy klubu na solidnej bazie podążą od 2006 roku, gdy został przejęty przez Jacka Rutkowskiego. Jeszcze większy akcent na szkolenie własnych wychowanków został położony w 2011 roku, gdy prezesem klubu został Karol Klimczak, a jego zastępcą do spraw sportowych syn właściciela, Piotr Rutkowski. Efekty szkolenia przełożyły się na niezwykłe okno transferowe w 2017 roku, kiedy "Kolejorz" sprzedał Jana Bednarka, Tomasza Kędziorę i Dawida Kownackiego. Rok wcześniej na Zachód podążył Karol Linetty. Łącznie ta czwórka zdolnych Polaków przyniosła 14 milionów euro! 60 milionów złotych! I jeszcze polski futbol ma z nich pożytek. Linetty to już kandydat do pierwszego składu Biało-Czerwonych, Kędziora i Bednarek zadebiutowali z Białym-Orłem na piersi, a Kownacki jest kapitanem młodzieżówki i też ma nadzieję wyjazdu na Mundial 2018.
 
10-12 milionów złotych i Centrum Szkolenia pełną parą od sezonu 2020/2021
 
Wiceprezes Lecha, Piotr Rutkowski mówi: "Po tych transferach od razu myślałem, aby pójść jeszcze krok dalej, jeśli chodzi o szkolenie. Już od dawna marzyłem o utworzeniu Centrum Szkolenia - takiego z prawdziwego zdarzenia, w którym będzie kształtowych kilkudziesięciu młodych chłopaków. Takich, którzy będą mieli tożsamość Lecha i odpowiednie umiejętności". Ostatecznie takie Centrum Szkolenia powstanie w oparciu o bazę we Wronkach, gdzie już jest siedem boisk. "To powoduje, że koszty nie będą aż tak znaczące, jakby mogło się wydawać" - zaznacza Rutkowski. Lech na stworzenie specjalnej bursy i wszelkich udogodnień wyda 10-12 milionów złotych. Budowa wystartuje późną jesienią 2018 roku, a termin ukończenia to połowa 2019. "W każdym takim projekcie może być opóźnienie, ale zakładamy, że Centrum Szkolenia pełną parą będzie funkcjonowało od sezonu 2020/2021. I to będzie nasza przewaga konkurencyjna w Polsce!" - zaznacza Rutkowski. "Powiem więcej - już na zawsze będzie również stanowić kapitał klubu" - dodaje. 
 
Przygotowanie do zawodu piłkarza 80 chłopców w wieku 14-18 lat
 
W centrum będzie przygotowywanych do zawodu piłkarza 80 chłopców w wieku 14-18 lat. Klub zadba nie tylko o szkolenie, ale i edukację, a także dietę. Aby projekt był odpowiednio sformatowany Rutkowski i jego ludzie ostatnio podróżowali intensywnie po Europie. Byli w dwóch wiodących szkółkach Hiszpanii - wizytowali Athletic Bilbao i Villareal. We Francji odwiedzili aż pięć ośrodków - Lens, Lille, Dijon, Auxerre i Olympique Lyon. W poprzednim tygodniu ludzie z Lecha podróżowali do Niemiec - do Hoffenheim, Borussii Dortmund i HSV. "Tak naprawdę w detalach poznaliśmy jedenaście szkółek, bo jeszcze wcześniej zapoznaliśmy się z tym, co robi RB Lipsk" - relacjonuje Rutkowski. Przyznaje: "Relacje z Lipskiem są szczególnie intensywne - my jeździmy na turnieje organizowane przez nich, a ekipa RB pojawia się na naszych turniejach. To jak Lipsk wyszukuje piłkarzy, a następnie ich kształtuje, to naprawdę coś niezwykłego. Jednak i trudnego do kopiowania. RB to przecież także Salzburg, Nowy Jork. Działają z ogromnym rozmachem. Efekty pracy w Olympique Lyon również są nadzwyczajne. Baskowie z Bilbao i Hiszpanie z Villareal też pokazali nam wiele ciekawych rozwiązań".  
 
"To co robi Górnik, mnie cieszy. Nie widzę innej drogi rozwoju polskiej piłki"
 

Lech w sezonie 2016/2017 wygrał klasyfikację Pro Junior System, wystawiając najwięcej piłkarzy z rocznika 1996 i młodszych. W tym sezonie - gdy zbiera się punkty za wystawianie piłkarzy z rocznika 1997 i młodszych - zdecydowanie prowadzi Górnik Zabrze. Lech znajduje się na drugim miejscu, dystansując Piasta Gliwice. Rutkowski komentuje: "Proszę mi wierzyć, że to co robi Górnik bardzo mnie cieszy. Nie widzę innej drogi rozwoju polskiej piłki. Rzecz jasna zawsze będziemy się w Ekstraklasie posiłkować obcokrajowcami, ale tak naprawdę prawdziwy nacisk musi iść na szkolenie młodych Polaków. Jestem przekonany, że efekty pracy naszej szkółki jeszcze nie raz będą widoczne - również w tabeli Pro Junior System".