„Aniołki” udział w Legends Cup zagwarantowały sobie dzięki wygranym w połowie grudnia kwalifikacjom. Jak poinformował jednak sztab AGO, ze względu na bardzo napięty grafik klub woli zrezygnować z wylotu do Kalifornii. - Wyjazd ten mógłby niekorzystnie wpłynąć na jakość naszej gry z uwagi na niewystarczającą ilość czasu poświęconego na treningi - czytamy na oficjalnej stronie organizacji.

Ostatnie miesiące, a szczególnie czas po ogłoszeniu inwestycji Bogusława Leśnodorskiego i spółki, upłynęły pod znakiem licznych występów AGO - również międzynarodowych. Kadra Damiana ‘furlana’ Kisłowskiego niedawno powróciła z Nowego Jorku, w którym wygrała globalne finały ESEA MDL League, a także wywalczyła udział w ESL Pro League. Warto także wspomnieć o wywalczeniu srebrnych medali podczas China Top w Shenzhen i udziale w finałach Polskiej Ligi Esportowej i wielu turniejach internetowych. A czasu na przygotowanie się do esportowej „Ligi Mistrzów” pozostało niewiele.

Miejsce AGO Gaming na zawodach w Santa Ana przejęło PRIDE, które w wielkim finale kwalifikacji uległo właśnie „Aniołkom”. Podopieczni Piotra Lipskiego w Kalifornii wystąpią obok 5Power Club, Swole Patrol i Etherian E-Sports. Zmagania z serii Legends Cup rozpoczną się 11 lutego w EsportArena w Santa Ana. W puli nagród ulokowano 25 tysięcy dolarów. „Orzełki” do USA wylecą wraz z przesuniętym do akademii zespołu Maciejem ‘Luzem’ Bugajem. Zespół nadal nie znalazł bowiem piątego gracza.