Legioniści wyszli na spotkanie z piłkarzami z Medellin w nowym ustawieniu 1-3-5-2 z trzema doświadczonymi środkowymi obrońcami: Arturem Jędrzejczykiem, Michałem Pazdanem i Maciejem Dąbrowskim. Zarówno oni, jak i Radosław Cierzniak, który pojawił się między słupkami od pierwszej minuty, nie zapobiegli utracie bramek w końcówce pierwszej połowy. Dwa trafienia po strzałach z pola karnego zaliczył 36-letni Ramirez.

Mistrzowie Polski także mieli swoje okazje, by trafić do siatki rywala, ale nie byli skuteczni pod bramką Christiana Vargasa. Najlepszą sytuację zmarnował zaraz po przerwie Michał Kucharczyk, który świetnie wymanewrował bramkarza i obrońcę, ale nie trafił do pustej bramki. Im bliżej było końca meczu, tym większą kontrolę nad grą mieli Kolumbijczycy. Wyniku nie zmienili także rezerwowi Legii, którzy pojawili się w drugiej części na boisku.

Tak spotkanie podsumował trener Legii Warszawa: - Za nami bardzo trudne treningi, kilku piłkarzy jest niedysponowanych i w ich miejsce musieli zagrać zmiennicy. Nie było to łatwe, bo graliśmy przeciwko jednej z najlepszych drużyn Ameryki Południowej. Z kilku rzeczy jestem zadowolony.  Mieliśmy dzisiaj kilka szans na zdobycie bramki, w których powinniśmy strzelić przynajmniej jedną albo dwie. Stało się jednak inaczej. W pierwszej połowie byliśmy skoncentrowani na nowej taktyce i wyglądało to nieźle, ale popełniliśmy kilka błędów i sytuacja się odwróciła - powiedział Jozak.

Legia Warszawa - Atletico Nacional 0:2 (0:2)
Bramki: Aldo Leao Ramirez 36, 42