Karta główna nie mogła zacząć się lepiej! Zarówno Thomas Almeida, jak i Rob Font lubią wymieniać ciosy, więc osoby odpowiedzialne za zestawienie rozpiski UFC 220 wiedziały, co robią. Od pierwszej sekundy oglądaliśmy odważne ataki, choć początkowo niewiele z tego wynikało. Presję starał się narzucać Amerykanin, a Brazylijczyk w swoim stylu badał swojego rywala. Widać było, że jego ciosy ważą więcej, ale Font umiejętnie potrafił zejść z linii uderzenia.

 

Po bardzo wyrównanej pierwszej rundzie, druga należała już do Fonta, który cały czas spychał Almeidę na siatkę, dokładając także uderzenia na korpus oraz potężne krosy. To właśnie one najbardziej dotknęły rywala, co skończyło się zapoznaniem z deskami. Choć Brazylijczyk zdołał przetrwać szarżę Fonta, to po kolejnych precyzyjnych ciosach, a przede wszystkim po kapitalnym wysokim kopnięciu oraz kilku podbródkowych ponownie nie utrzymał równowagi.

Sędzia Herb Dean musiał przerwać walkę.

 

Wynik walki:

 

Rob Font (15-3, 7 KO, 4 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Thomasa Almeidę (21-3, 17 KO, 3 SUB)