Matsui nie jest zawodnikiem pierwszej młodości - 31-krotny reprezentant Japonii ma na karku już 36 lat. Za czasów swojej świetności występował w takich klubach, jak francuskie Saint-Etienne i Le Mans czy rosyjski Tom Tomsk. Od lipca 2013 roku do stycznia 2014 roku był zawodnikiem Lechii Gdańsk. "Biało-Zieloni" pozyskali go za darmo, a sprzedali za 400 tysięcy euro. Nie znaczy to jednak, że Matsui był jakąś wielką gwiazdą zespołu.

Nie był, ale potrafił w 16 meczach Ekstraklasy zdobyć cztery bramki i zanotować dwie asysty. Dwa gole strzelił Legii Warszawa w swoim przedostatnim meczu w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej - Lechia wygrała wtedy 2:0. Matsui, który trafił do Odry latem zeszłego roku był już cieniem tamtego piłkarza. Nie bez kozery trener w ciągu rundy wiosennej nie dał mu praktycznie szans na grę. Czy w II lidze japońskiej 36-latek będzie w stanie rywalizować z przeciwnikami jak równy z równym?