Do Anglii Michał Żyro trafił w styczniu 2016, a jego początki w barwach Wolverhampton były niezwykle owocne. Już w pierwszym spotkaniu Championship były zawodnik Legii zapewnił Wilkom zwycięstwo z Fulham trafiając do siatki dwukrotnie. Zaledwie trzy miesiące później Żyro doznał jednak poważnej kontuzji w meczu z MK Dons.

Polak zerwał więzadła poboczne w kolanie, skutkiem czego musiał pauzować blisko rok. Przerwa kosztowała go miejsce w składzie Wolves, a w styczniu pragnął zmienić otoczenie. Jego usługami zainteresowani byli Rangers FC ze Szkocji, jednak Żyro ostatecznie zostanie wypożyczony do Charltonu Athletic.


Charlton przed laty bił się na poziomie Premier League, jednak obecnie gra na trzecim poziomie rozgrywkowym - w League One. Nowy klub Żyry ma jednak w tym sezonie szanse na awans, bowiem po 28. kolejkach zajmuje szóste miejsce w tabeli, dające szansę gry w barażach.

Polak został drugim wzmocnieniem The Addicks - wcześniej do ekipy ze stadionu The Valley dołączył Stephy Mavididi. O transferze wypowiedział się już sam jego bohater:
Jestem zachwycony tym ruchem. Będzie dla mnie z pewnością korzystny, bowiem chcę udowodnić, że w pełni zdrowia jestem wartościowym zawodnikiem. Mój pobyt w Anglii dotychczas bardzo mi się podobał. Charlton to duży i znany klub. Dobrze pamiętam gole zdobywane przez Darrena Benta w Premier League. Będę tu szczęśliwy razem z moją rodziną.