Dudka przyznał, że formuła Ligi Narodów jest szczególnie atrakcyjna dla kibiców. "Włosi i Portugalczycy to bardzo ciekawi rywale. Polska reprezentacja jest na topie, towarzyszy jej duże zainteresowanie, dlatego z zapełnieniem stadionów nie będzie kłopotu" - powiedział PAP.

 

Jak dodał umówienie się z takimi krajami na mecz towarzyski nie byłoby łatwe.

 

"Te najsilniejsze reprezentacje często grają między sobą, a my, mimo wysokiego rankingu, nie należymy jeszcze do tego Top 5 w Europie. Chyba nie jesteśmy jeszcze dla niektórych krajów tak atrakcyjnym sparingpartnerem" - zaznaczył.

 

Były zawodnik m.in. AJ Auxerre, Amiki Wronki i Wisły Kraków na same rozgrywki patrzy z perspektywy piłkarza, który w reprezentacji rozegrał 65 meczów.

 

"Dochodzą kolejne mecze o punkty, jest tego coraz więcej i myślę, że selekcjonerzy reprezentacji nie będą tutaj szafowali siłami swoich zawodników. Największe gwiazdy też muszą odpocząć. Poza tym trenerzy muszą też kiedyś sprawdzić nowych zawodników i dać szansę zmiennikom. Trudno dziś stwierdzić, jak potraktują te rozgrywki" - zaznaczył.

 

Jego zdaniem czas pokaże, czy Liga Narodów będzie dobrym pomysłem i alternatywą dla meczów towarzyskich.

 

"Wszystko wyjdzie w praniu. Myślę, że potrzeba trochę czasu, by te mecze nabrały rangi, a same rozgrywki prestiżu" - podsumował.