Nawet bez poszkodowanego Cristiano Ronaldo to Real Madryt był zdecydowanym faworytem do zameldowania się w półfinale Pucharu Hiszpanii. Królewscy triumfowali 1:0 na stadionie Municipal de Butarque i na Santiago Bernabeu mieli utrzymać skromną przewagę, łapiąc odpowiedni rytm po efektownym ligowym zwycięstwie nad Deportivo La Coruna (7:1).
 
Gospodarzy spotkał jednak koszmar, który wynikał z ich słabej gry. Jeszcze w pierwszej połowie po błędzie Nacho kapitalną bramkę z dystansu zdobył Javier Eraso. Gdy po zmianie stron odblokował się Karim Benzema, który przełamał strzelecką niemoc i wyrównał straty wydawało się, że najgorsze tego wieczora już za podopiecznymi Zidane'a.
 
Zimny prysznic nadszedł jednak już osiem minut później, gdy goście skutecznie egzekwowali rzut rożny. Dośrodkowanie strzelca pierwszej bramki trafiło wprost na głowę Gabriela, który zapakował piłkę "pod ladę". Królewscy rzucili się do odrabiania strat, jednak mimo doskonałych szans Sergio Ramosa czy Benzemy, Nereo Champagne broniący bramki Leganes nie dał się pokonać.
 
Real w sensacyjnych okolicznościach odpadł z Pucharu Króla, dając się stłamsić niewielkiemu Leganes z przedmieść stolicy, które było lepsze na przestrzeni całego dwumeczu... Pierwszy raz w 115-letniej historii Copa Del Rey Real odpadł z rozgrywek po wygranej w pierwszym spotkaniu na wyjeździe! Czy cierpliwość zarządu Królewskich do Zidane'a wreszcie się wyczerpała?
 

Real Madryt - CD Leganes 1:2 (0:1) - pierwszy mecz 1:0 (awans: Leganes)

 

Bramki: Benzema 47' - Eraso 31', Gabriel 55'

 

Real: Casilla; Hakimi (Carvajal 68'), Nacho, Ramos, Hernandez; Kovacic, Llorente (Modric 69'), Isco (Mayoral 77'); Lucas, Benzema, Asensio

 

Leganes: Champagne; Tito, Bustinza, Siovas (Mantovani 58'), Rico; Brasanac, Gabriel; El Zhar (Naranjo 80'), Eraso, Amrabat (Garcia 70'); Beauvue

 

Żółte kartki: Ramos - Tito, Champagne