Na oficjalnym profilu twitterowym AGO Gaming został opublikowany filmik, na którym Tomasz "phr" Wójcik popisał się "acem", czyli w jednej rundzie wyeliminował wszystkich pięciu zawodników drużyny przeciwnej. W dodatku zrobił to w naprawdę spektakularny sposób, gdyż jednego przeciwnika zabił w trakcie wykonywania skoku, a innego strzelając przez drewniany element ściany.

 

Na nagraniu słychać ponadto rozmowę zawodników, którzy porozumiewali się ze sobą używając slangu charakterystycznego dla gry Counter-Strike: Global Offensive.

 

 

- Skrócił "mida". Patrz "shorta". Okno jest, z deaglem (Desert Eagle - jeden z pistoletów dostępnych w grze). Drabinka - w ten sposób gracze przekazywali sobie informacje na temat położenia przeciwników.

 

- Dostanę bana (czasowe lub trwałe wykluczenie z gry) za tę akcję, jak coś - żartował "phr".

 

- Przez smoke'i i w skoku zabija - śmiał się wtórując mu jeden z kolegów.

 

Całą sytuacja w swoim stylu skomentował również Leśnodorski, który nie jest raczej zaznajomiony z esportową nomenklaturą i prawdopodobnie niewiele zrozumiał z tego, co mówili jego podopieczni.

 

 

"Fajnie sobie chłopaki pogadali. Widać, że dobrze się bawią" - napisał były właściciel Legii na Twitterze.

 

AGO Gaming konsekwentnie wspina się w światowym rankingu najlepszych drużyn CS:GO i obecnie oscyluje wokół 20. miejsca w zestawieniu. Ostatnio ekipa Damiana "furlana" Kisłowskiego wywalczyła awans do esportowej Ligi Mistrzów, czyli ESL Pro League a także zwyciężyła w organizowanym w Nowym Jorku turnieju Mountain Dew League.