Jarosław Jach to bez wątpienia jeden z czołowych polskich obrońców. Przez długie miesiące był ostoją reprezentacji Polski do lat 21, zaś u Adama Nawałki wystąpił dwukrotnie w listopadowych meczach towarzyskich z Meksykiem i Urugwajem. Selekcjoner z pewnością traktuje go jako poważnego kandydata do wyjazdu na rosyjski mundial, a na tej pozycji nie ma tak dużej konkurencji jak chociażby w środku pomocy.

Nawałka na tej pozycji zazwyczaj stawia na Kamila Glika i Michała Pazdana, rezerwowym jest zaś Thiago Cionek. Cała trójka to zawodnicy w okolicach trzydziestki, stoper jest na boisku z reguły kojarzony z doświadczeniem. Z podobnego założenia wychodzi się w Premier League, do której właśnie trafił Jach. W najbardziej widowiskowej lidze na świecie nie ma miejsca na błędy z tyłu, a jeśli już trenerzy stawiają na młode talenty to z reguły w ofensywie, tyły zabezpieczając odpowiednią ilością rutyny. Nie inaczej jest w Crystal Palace, a Roy Hodgson ma czwartą najstarszą kadrę w lidze. Średnia wieku Orłów wynosi 29,1 lat (po West Bromwich Albion - 30,6, West Hamie i Stoke City - po 29,7).

23-latek jest mimo to zachwycony osobą byłego selekcjonera Anglii i na łamach “Łączy nas Piłka” wypowiadał się o nim w samych superlatywach:
Hodgson jest trenerem z ogromnym doświadczeniem, doskonale znany na arenie międzynarodowej, niedawno był selekcjonerem reprezentacji. Pierwsze spotkanie zrobiło na mnie duże wrażenie. Trener powiedział, że chciałby, abym jak najlepiej czuł się w drużynie. Podkreślał, że muszę ciężko pracować, a kluczowa będzie nauka języka angielskiego. Na razie mam problem z płynnym rozmawianiem, używam podstawowych zwrotów…
Język nie powinien być jednak problemem dla Jacha, jednak filozofia stawiania na obrońców w Premier League być może tak. Do Anglii pół roku temu trafił 21-letni Jan Bednarek, który do tej pory nie zadebiutował w lidze. Z 21-latkiem w Southampton wiąże się olbrzymie nadzieje i jest traktowany jako duży talent, jednak Mauricio Pellegrino stawia na zawodników bardziej doświadczonych lub Brytyjczyków. Obaj zawodnicy nie tak dawno tworzyli podstawową parę stoperów w reprezentacji Polski do lat 21.
Przykład Bednarka pokazuje siłę ligi angielskiej. W Polsce - mimo młodego wieku - był wyróżniającym się zawodnikiem, podstawowym obrońcą Lecha Poznań. Początki w Anglii ma jednak trudne. Owszem, nie zadebiutował jeszcze w Premier League, ale coraz lepiej radzi sobie w Southampton. Śledzę jego losy, wiem że ostatnio zagrał w FA Cup z Fulham, teraz regularnie zasiada na ławce w lidze. Jest trzecim stoperem w drużynie. Gdy już dostanie szansę, będzie musiał ją wykorzystać.
Jeśli jednak Jach marzy o wyjeździe na MŚ 2018 w Rosji, będzie potrzebował minut na boisku tu i teraz, ryzykuje więc dużo. O to wcale nie musi być łatwo, a w Crystal Palace przed bramkarzem ustawiani są zazwyczaj Scott Dann (17 występów), James Tomkins (15 występów) lub Mamadou Sakho (10 występów). Cała trójka to zawodnicy blisko trzydziestki, a w odwodzie trener Hodgson ma młodszego od Jacha Jairo Riedewalda (21 lat - 8 występów) pozyskanego przed sezonem z Ajaksu także ze statusem dużego talentu. Od biedy na pozycji środkowego obrońcy może zagrać także wypożyczony z Manchesteru United młodziutki Timothy Fosu-Mensah, dla którego nie jest to jednak naturalna pozycja.

Jego bezpośredni rywale do kadry Nawałki grają w tym sezonie regularnie w lidze: Glik ma 22 występy w barwach AS Monaco, Pazdan - 15 w Legii, Cionek - 16 w barwach Palermo w Serie B, zaś tydzień temu zagrał po raz pierwszy w barwach SPAL już w Serie A. Warto pamiętać, że dotychczas selekcjoner pomijał także Igora Lewczuka z Bordeaux, który jednak po raz ostatni w kadrze francuskiego zespołu pojawił się w listopadzie.

Tak więc prezentuje się lista środkowych obrońców Orłów. Dalej wiek i liczba występów w tym sezonie Premier League:

Mamadou Sakho - 27 lat - 10 występów
James Tomkins - 28 lat - 15 występów
Scott Dann - 30 lat - 17 występów
Jairo Riedewald - 21 lat - 8 występów
Damien Delaney - 36 lat - 1 występ
(Timothy Fosu-Mensah - 20 lat - 16 występów) - wyp. z Manchesteru United

Tendencja stawiania na doświadczony blok defensywny nie jest w Premier League niczym nowym. W tyłach szansę debiutu nastolatkom daje się niezwykle rzadko, jest to bowiem pozycja obardzona gigantyczną odpowiedzialnością. W rozgrywkach jest zaledwie kilku młodszych od Jacha zawodników (lub rówieśników), którzy regularnie grywają w swoich klubach. Najmłodszy był Ethan Ampadu z Chelsea, który w wieku zaledwie 17 lat, dwóch miesięcy i 28 dni zadebiutował z Huddersfield (3:1 dla The Blues) 12 grudnia, jednak był to jego jedyny występ. O sile swoich zespołów stanowią Davinson Sanchez (Tottenham, 21 lat), Andreas Christensen (Chelsea, 21 lat), Nathan Ake (Bournemouth, 22 lata), Kurt Zouma (Stoke City, 23 lata), Victor Lindelof (Manchester United, 23 lata) czy John Stones (Manchester City, 23 lata). Wielu z nich jednak już w momencie transferu było dużymi gwiazdami i kosztowało gigantyczne pieniądze. Często do składu wcześniej niż zwykle wprowadza się także Brytyjczyków, jak 18-letni Declan Rice z West Hamu czy 21-letni Mason Holgate z Evertonu.

Środkowi obrońcy w Premier League, którzy mają 23 lata lub mniej:

1. Ethan Ampadu, 17 lat, Chelsea, 1 występ
2. Declan Rice, 18 lat, West Ham, 13 występów
3. Axel Tuanzebe, 20 lat, Manchester United, 1 występ
4. Mason Holgate, 21 lat, Everton, 13 występów
5. Jairo Riedewald, 21 lat, Crystal Palace, 8 występów
6. Jack Simpson, 21 lat, Bournemouth, 1 występ
7. Davinson Sanchez, 21 lat, Tottenham, 18 występów
8. Andreas Christensen, 21 lat, Chelsea, 18 występów
9. Rob Holding, 22 lata, Arsenal, 7 występów
10. Nathan Ake, 22 lata, Bournemouth, 24 występy
11. Kurt Zouma, 23 lata, Stoke City, 21 występów
12. Chancel Mbemba, 23 lata, Newcastle, 9 występów
13. Victor Lindelof, 23 lata, Manchester United, 10 występów
14. John Stones, 23 lata, Manchester City, 15 występów

Najlepszy w tym aspekcie jest… mistrz Anglii, Chelsea, która już za rok w bloku defensywnym będzie mogła ustawiać młodych, ale już bardzo doświadczonych Christensena (21 lat) i Zoumę (23), który dobrze radzi sobie na wypożyczeniu w Stoke City. Obaj już teraz należą do światowej czołówki na swojej pozycji. Jak jednak z filozofią młodego środkowego obrońcy poradziłby sobie Hodgson i jego Crystal Palace? W kadrze młodsi od Jacha są tylko Riedewald (21), wypożyczeni kolejno z Manchesteru United Fosu-Mensah (20); i Chelsea - Ruben Loftus-Cheek (22), napastnik drugiej drużyny Sullay Kaikai (22) oraz wypożyczony z Benfiki Erdal Rakip (21), z którym Jach ma na początku swojej przygody w nowym klubie dzielić hotel.

Polak jest świadomy, że w Anglii nie dostanie niczego za darmo, a na pierwszy zespół będzie musiał sobie zapracować, co przyznał w rozmowie z “Łączy nas Piłka”:
Początek w Crystal Palace może być trudny, ale mam długi kontrakt i mam nadzieję, że za jakiś czas będę ważną postacią w zespole. Zrobię wszystko, aby tak było. Wyznaczam sobie małe cele, na początku chcę zadebiutować w Premier League. Uważam, że mam na to szansę jeszcze w tym sezonie. Mamy w drużynie kilka kontuzji, na środku obrony musi z konieczności występować boczny defensor. Wszystko zależy teraz od tego, jak będę prezentował się na treningach.
Jach ma za sobą już pierwsze sesje treningowe i radził sobie w nich całkiem nieźle. Na Twitterze poziom nowego zawodnika chwalili kibice klubu z Selhurst Park, którzy porównywali go… do Neymara. Mowa tu oczywiście o wyglądzie na zdjęciach z klubowej prezentacji. Oblicze Polaka jest zresztą nowym zdjęciem w tle na profilu Orłów, co świadczy o fakcie, że klub traktuje transfer Polaka jako prawdziwe wzmocnienie. Od momentu podpisania kontraktu Jach pojawił się na Twitterze londyńskiego klubu w 19 z 20 wpisów! Na przyzwoitym pierwszym wrażeniu sportowym nie powinno rzutować nawet… wkręcenie w ziemię przez gwiazdę Orłów, Wilfreda Zahę. Skrzydłowy należy do najlepszych dryblerów w lidze i wielokrotnie potrafił już zabawić się z obrońcami Arsenalu, Manchesteru City czy United:

 

 

Dla 23-latka Premier League jest spełnieniem marzeń, jednak obrał sobie najtrudniejszą drogę wyjazdu na ważne w kontekście jego kariery mistrzostwa świata w Rosji.
Słyszałem opinie, że oddalam się teraz od reprezentacji, a gdybym został w Zagłębiu czy poszedł do FC Ingolstadt, miałbym otwartą drogę do kadry. Jednak marzyłem o Premier League i chciałem spróbować. Mam nadzieję, że ten wybór nie zamknie mi drogi do reprezentacji, podejmuję walkę. Liczę na powołanie na marcowe mecze towarzyskie z Nigerią oraz Koreą Południową.  Z trenerem Nawałką miałem kontakt do pewnego momentu, chciałbym telefonicznie podyskutować z nim o naszej wspólnej przyszłości. W ubiegłym roku marzyłem o grze na młodzieżowych mistrzostwach Europy, teraz śnię o mundialu!
Były stoper Zagłębia tłumaczył, że nie mógł odpuścić możliwości wyjazdu do wymarzonej ligi, a w przeszłości był wielkim fanem Manchesteru United. Podziwiał jednak nie Rio Ferdinanda czy Jaapa Stama, lecz ofensywnych Davida Beckhama, Ruuda van Nistelrooya czy Cristiano Ronaldo, bowiem w młodszym wieku występował w pomocy lub na skrzydle. Szansę występu z Czerwonymi Diabłami w Premier League Jach może mieć już 5 marca.

Spoglądając wyłącznie na szansę wyjazdu na MŚ 2018, Jach zagrał w rosyjską ruletkę. Jeśli do czerwca zniknie w rezerwach Crystal Palace śladem Jana Bednarka w Southampton, Nawałka będzie miał podstawy, by na arcyważnym turnieju postawić na innych. W obliczu kontuzji w zespole oraz dużych aspiracji może być to jednak strzał w dziesiątkę, a udany debiut w najmocniejszej lidze świata wielokrotnie umocni pozycję 23-latka jako jednego z czołowych polskich stoperów.