Goertler obejrzał pierwszą żółtą kartkę w 31. minucie, kiedy brutalnie sfaulował Nicolasa Tagliafico. - Sześćdziesiąt metrów od własnej bramki, przy linii bocznej. Po co? Po co taki faul? (...) Każda kolejna powtórka skłania do postawienia tezy, że żółta kartka to łagodna kara - przyznał komentujący ten mecz Szymon Rojek.

 

Trener Jean-Paul de Jong ściągnął krewkiego piłkarza z boiska w 58. minucie. Z pewnością nie przypuszczał wtedy, że jego podopieczny zobaczy jeszcze jedną kartkę...

 

Już w 90. minucie, kiedy piłka wyszła na aut, Goertler chciał opóźnić wznowienie gry i zabrał piłkę, czym mocno zdenerwował Justina Kluiverta. Przy linii bocznej od razu się zakotłowało. Sędzia nie miał wątpliwości, kto był prowodyrem tego zajścia, dlatego pokazał Niemcowi drugą żółtą kartkę. W konsekwencji czerwoną.

 

- Mateusz Klich zdaje się ma niezły ubaw - zauważył komentator Polsatu Sport, widząc reakcję Polaka na zachowanie Goertlera.

 

W załączonym materiale sytuacje, w których Lukas Goertler obejrzał kartki.