Strzelanie w Marsylii rozpoczęło się błyskawicznie. Już w 4. minucie oglądaliśmy pierwszego gola. Djibril Sidibe podał do Keity Balde, który wymanewrował rywala i spokojnie umieścił piłkę w bramce. Olympique bardzo szybko się zrewanżował, bo już po chwili mieliśmy wyrównanie. Drobne zamieszanie w polu karnym wykorzystał Florian Thavin. Dograł do Adila Ramiego, a ten głową pokonał Danijela Subasicia.

 

Równie szybko, a nawet jeszcze szybciej rozpoczęło się strzelanie w drugiej części gry. Po trzech minutach precyzyjną centrą z rzutu wolnego popisał się Dimitri Payet, a na gola zamienił ją Valere Germain. Chwilę później ładnym rajdem popisał się Fabinho, minął dwóch rywali, a następnie pewnie pokonał bramkarza rywali. Jak się okazało, był to ostatni gol w tym spotkaniu. Obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale żadnej z nich się to nie udało.

 

Remis oznacza, że Olympique nadal o punkt wyprzedza w tabeli Monaco, które jest na 4. miejscu. Poza zasięgiem wydaje się PSG, które ma aż 11 oczek przewagi nad gospodarzami dzisiejszego spotkania.

 

Olympique Marsylia – AS Monaco 2:2 (1:1)
Bramki:
Adil Rami 7, Valere Germain 47 – Keita Balde 4, Fabinho 51.