Mimo kiepskiej w ostatnim czasie postawy w lidze, to goście byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Prowadzona przez Luciano Spallettiego ekipa ostatnie zwycięstwo odniosła 3 grudnia ubiegłego roku, a jej dorobek od tamtego czasu to 4 remisy i 3 porażki. Również codzienność SPAL nie prezentowała się w różowych barwach - zespół z Ferrary plasował się przed spotkaniem na 18. miejscu w tabeli.

Pierwsza groźna akcja miała miejsce w 14. minucie meczu, gdy Antonio Candreva przyjął dokładne podanie w polu karnym, jednak pospieszył się ze strzałem i na wysokości zadania stanął Alex Meret. Wynik meczu został otwarty 3 minuty po przerwie, a na listę strzelców wpisał się kolega z defensywy Cionka - Francesco Vicari... Tyle tylko, że była to bramka samobójcza, po niewygodnym dośrodkowaniu Joao Cancelo.

Później przewaga była po stronie gospodarzy, którzy raz po raz atakowali bramkę Handanovicia. W 78. minucie blisko wyrównania był Jasmin Kurtić, jednak sztuka ta udała się dopiero 12 minut później, gdy piłkę do bramki słoweńskiego golkipera, pięknym uderzeniem głową, wbił Paloschi. Co więcej gospodarze mieli jeszcze szansę na zainkasowanie kompletu punktów, jednak Alberto Grassi nieznacznie się pomylił.

Cały mecz w barwach SPAL 2013 rozegrał Cionek, natomiast Bartosz Salamon przesiedział na ławce rezerwowych.

SPAL - Inter 1:1 (0:0)

Bramki: Paloschi 75' - Vicari 48' (samobójcza).

SPAL: Meret - Cionek, Vicari (86' Bonazzoli), Felipe - Lazzari, Schiattarella (75' Paloschi), Viviani, Grassi, Mattiello (83' Costa) - Kurtić, Antenucci.

Inter: Handanovic - Cancelo, Skriniar, Miranda, D'Ambrosio - Vecino, Borja Valero (90+1' Rafinha) - Candreva (46' Eder), Brozović (Gagliardini 87'), Perisić - Icardi.

Żółta kartka: Paloschi.

Sędzia: Piero Giacomelli.