Co wiesz na tę chwilę odnośnie sytuacji na linii PZPS - Vital Heynen. Czy wiesz coś więcej niż tydzień, czy dwa tygodnie temu?

 

Nic. Została podjęta decyzja o pozostawieniu trzech kandydatów i od tamtej pory nie się kontaktowaliśmy. Pojawimy się na ostatnim spotkaniu, na które zaprosił nas PZPS i zobaczymy, co się wydarzy. 

 

Przyjechałeś tu jako osoba prywatna, czy może jako kandydat na trenera reprezentacji? Zostałeś zaproszony przez polską federację?

 

Nie, nie. Będę szczery. Chcę pokazać, że śledzenie PlusLigi nie jest trudne dla obcokrajowca. Po pierwsze: oglądam wszystkie spotkania, które pokazuje Polsat Sport. Każdego tygodnia oglądam przynajmniej dwa mecze. Po drugie: wczoraj grałem w Niemczech a dziś jestem tu, we Wrocławiu. Finały krajowego pucharu to zawsze coś wyjątkowego. Przyjechałem tu jako miłośnik siatkówki.

 

Czyli znasz aktualną sytuację w tabeli? Wiesz kto walczy w czubie a kto na dole?

 

Oczywiście, że tak. Wiem o lidze bardzo dużo nie tylko z telewizji. Jest przecież tylu trenerów i zawodników, z którymi pracowałem. Może nie wszyscy to wiedzą, ale Roberto Piazza, Roberto Santilli, czy Mark Lebedew - byli moimi asystentami w reprezentacji. Mam tu graczy z reprezentacji Belgii jak Rousseaux, Deroo. Jest tu też sporo graczy, z którymi pracowałem w Bydgoszczy. To było zaledwie trzy lata temu. Doskonale wiem czego dokonała ZAKSA w tym sezonie, z tą serią wygranych spotkań. Dlatego mecz ZAKSY z drużyną Andrei Anastasiego i ten wynik - to dla mnie największa niespodzianka.

 

Jakie jest więc Twoje zdanie o PlusLidze i polskich graczach, którzy w niej występują?

 

Jest tu za dużo zespołów. Włosi zdecydowali przed tygodniem, że liga będzie liczyć dwanaście zespołów i uważam, że to bardzo dobra decyzja. Czternaście - to już jest balansowanie na granicy, a szesnaście to za dużo. Jeśli masz za dużo meczów to poziom spada, bo nie trenujesz - tylko grasz. Brakuje mi trochę wyższego poziomu w Polsce, ale zmniejszenie ligi sprawi, ze więcej dobrych polskich graczy będzie w klubach i ten poziom znów podskoczy. Dobrze, że wróciły spadki tak, jak to jest w Italii. Czasem zespół musi spaść... To ciężka sytuacja, ale tak czasem musi być. Bełchatów na moje oko ma bardzo dobrych graczy. Mogą zrobić coś wyjątkowego w tym sezonie. Niespodzianką jest Antiga i jego Warszawa. Ok, może nie niespodzianką, ale przyjemnie się ogląda to co zrobił i co robi z zespołem. Ma przecież do dyspozycji młodych siatkarzy bez wielkich nazwisk a stworzył z nich prawdziwą drużynę. 

 

Zapewne wiele osób zastanawia się co wiesz o polskich graczach. Skoro chcesz być trenerem reprezentacji to musisz wiedzieć z czego wybierać na przyszłość. Chodzi mi o młodych. Znasz nazwiska tych młodych gwiazd?

 

Jeśli jesteś w siatkówce - a ja lubię siatkówkę - to obserwuję wszystkie młodzieżowe imprezy międzynarodowe. Śledzę tę młodą generację od 3-4 lat. Kochanowskiego zna każdy – to oczywiste, ale jest też inny środkowy - Huber - który bardzo mi się podoba, a ludzie o nim nie mówią. Gra dopiero od kilku tygodni. Uważam, że jest wielu młodych zdolnych chłopaków, ale nie popełniajcie błędu. Młodzi siatkarze są dobrzy w wieku 23-24 lat. Dlatego jest jeszcze trochę za wcześnie by mówić, że złoci juniorzy są już na takim poziomie, ale patrząc na to co pokazują - mają potencjał.

 

Ciąg dalszy na następnej stronie.