W 24. minucie meczu piłka została podana do ustawionego w polu karnym Andreasa Corneliusa, który przepuścił ją między nogami. Takiego zagrania zupełnie nie spodziewał się obrońca Juventusu Mehdi Benatia i w rezultacie zatrzymał piłkę ręką. Po obejrzeniu powtórki VAR sędzia Paolo Valeri doszedł do wniosku, że kontakt spełnia wymagania do podyktowania rzutu karnego i wskazał na wapno.

Do ustawionej w odległości 11 metrów od bramki piłki podszedł Gomez i płaskim strzałem w kierunku prawego słupka chciał zaskoczyć Buffona. Ten jednak doskonale przewidział jego zamiary i wyciągnął się jak długi, żeby zatrzymać piłkę. Sztuka ta udała mu się w stu procentach, gdyż Włoch był w dodatku szybszy od Argentyńczyka i nie pozwolił mu na dobitkę. Buffon uchronił więc kolegów od straty gola i dzięki niemu pierwsza połowa, po golu Gonzalo Higuaina z 3. minuty, zakończyła się wynikiem 1:0 dla Juve.

Buffon wrócił do bramki Juventusu po kontuzji mięśniowej, która przytrafiła się mu na początku grudnia ubiegłego roku. W tym czasie jego miejsce zajmował bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny, który może mieć problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszej jedenastce, biorąc pod uwagę formę Buffona. Mimo 40 lat Włoch nadal jest bramkarzem numer "1" w ekipie "Starej Damy", a w jednym z ostatnich wywiadów podkreślił, że na razie nie planuje zakończenia kariery.

Sytuacja z obronionym rzutem karnym w załączonym materiale wideo.