Sztab kadry pilnie śledzi kandydatów do drużyny narodowej. Pod szczególną obserwacją jest Paweł Dawidowicz, 22-letni defensor Palermo. Selekcjoner Adam Nawałka wierzy w potencjał zawodnika, który był już w Portugalii, Niemczech, a teraz wylądował we Włoszech. Dawidowicz już w 2015 roku zadebiutował w zespole narodowym - przeciwko Czechom w towarzyskim meczu. Kilka razy był także powoływany do reprezentacji, oswajając się z regułami Nawałki i niuansami taktycznymi. 
 
"Od lat widzę potencjał tego chłopaka - obserwowaliśmy go nawet, gdy grał w drugiej drużynie Benfiki" - przyznaje selekcjoner. Z Dawidowiczem wielkie nadzieje wiązał również opiekun młodzieżówki Marcin Dorna. Przed turniejem U-21 na polskich boiskach zaczął się wyścig z czasem, bo Paweł doznał urazu w jednym z meczów 2. Bundesligi w barwach VfL Bochum. Wysoki i dobrze wyszkolony technicznie zawodnik wykurował się, ale nie zdołał dojść do formy. Zagrał co prawda ze Słowacją i Szwecją, ale już przed Anglią został odsunięty od składu. Dawidowicz w środku pola młodzieżówki, przy braku formy, nie wyglądał przekonująco, co spotkało się między innymi z ostrym komentarzem Tomasza Hajty.
 
Chłopak nie załamał się, a poszukał nowego wyzwania. Na sezon 2017/2018 został wypożyczony z Benfiki do Palermo. Zgromadziła się tam polska kolonia - Przemysław Szymiński dołączył z Wisły Płock, Radosław Murawski z Piasta Gliwice. Od stycznia 2016 roku piłkarzem Palermo był także Thiago Cionek, Brazylijczyk grający w Biało-Czerwonych barwach. Cionek po dwóch latach pobytu na Sycylii odszedł jednak kilka tygodni temu do Serie A - do SPAL Ferrara. 
 
Dawidowicz zadebiutował już w 2. kolejce Serie B. Później nie było Polaka w kadrze na trzy mecze. Wrócił, trochę pograł, ale miał problemy ze zdrowiem. Od końca października aż do początku grudnia znowu nie grał. Przed Bożym Narodzeniem wystąpił dwa razy po 90 minut, a także zaliczył trzy kilkuminutowe epizody. Po zimowej przerwie gra regularnie  - zaliczył po 90 minut ze Spezią i Brescią. Zebrał dobre recenzje. "To naprawdę ciekawy zawodnik - na niektórych pozycjach ważne są umiejętności, ale też pewnym atutem jest wzrost" - mówi selekcjoner. Gdyby - odpukać! - coś się zdarzyło Grzegorzowi Krychowiakowi, to brakuje wysokiego, silnego fizycznie zawodnika na pozycję numer 6. 
 
Dawidowicz jak najbardziej liczy się również w defensywie, szczególnie, że gra we Włoszech w systemie z trzema środkowymi - obok Słoweńca Aljaza Struny i Włocha Giuseppe Bellusciego. Teraz dla Dawidowicza najważniejsze jest ustabilizowanie formy, co pozwoliłoby mu otrzymać powołanie na marcowe mecze z Nigerią i Koreą Południową. Marzeniem jest rzecz jasna Mundial... Warto przypomnieć, że Dawidowicz był już w szerokiej kadrze na EURO 2016, ale po zgrupowaniu w Arłamowie znalazł się w gronie trzech piłkarzy skreślonych.