Ben Arfa trafił do PSG w 2016 roku po genialnym sezonie w Nicei, w którym zdobył 18 bramek. Wydawało się, że to może być miejsce dla niego, ale po niezłym początku jego notowania regularnie spadały. W końcu upadły tak nisko, że Unai Emery nie widział w nim piłkarza nawet szerokiego składu. To właśnie on znajdował się na szczycie listy zawodników, którzy mają odejść z Paryża.

 

Konflikt Ben Arfy z klubem nie został wyjaśniony do dzisiaj. Piłkarz stwierdził, że nie chce odchodzić, przez co został przesunięty do rezerw. Jego prawnik zdołał przekonać dyrektora sportowego PSG, by cofnął tę decyzję, ale sytuacja bardzo szybko się powtórzyła. Efekt jest taki, że w tym sezonie 30-latek nie zagrał ani razu.

 

To, co przechodzę w PSG, jest bardzo skomplikowane. Czuję, że nie istnieję. Musisz zrozumieć, jak się wtedy żyje. Pewnego dnia moje życie piłkarza się zakończy i będzie więcej przeszkód do pokonania - powiedział magazynowi So Foot.