61-letni Stenmark w wywiadzie dla austriackiego dziennika "Kleine Zeitung" podkreślił, że Hirscher jest niewiarygodnie mocny psychicznie, co pomaga mu w odnoszeniu zwycięstw.

- On nie ma wad, jest perfekcyjny. Jeżeli nie dopadną go jakieś poważne kontuzje to wierzę, że poprawi mój wynik - powiedział Szwed.

W ostatnią niedzielę Hirscher wygrał slalom gigant w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Lider klasyfikacji generalnej PŚ zanotował 55. w karierze zwycięstwo w pucharowych zawodach.

Dzięki temu Hirscher awansował na siódme miejsce klasyfikacji wszech czasów sportów narciarskich, uwzględniającej zwycięstwa w PŚ. Zrównał się na tej liście ze startującą na przełomie lat 80. i 90. szwajcarską alpejką Vreni Schneider. Prowadzi norweska biegaczka Marit Bjoergen - 112 triumfów.

W zestawieniu uwzględniającym zwycięzców zawodów tylko w narciarstwie alpejskim, został samodzielnie wiceliderem. Na czele tej listy jest nadal Stenmark z 86 wygranymi.

Na pytanie, jak ocenia szanse Austriaka w igrzyskach w Pjongczangu, Stenmark powiedział, że Hirscher wywalczy dwa medale - w slalomie i gigancie. "Tylko złotych medali olimpijskich brak mu w dorobku, jestem przekonany, że je teraz wywalczy".

Szwed panował na alpejskich trasach PŚ w konkurencjach technicznych od połowy lat 70. do połowy lat 80. Karierę zakończył w 1989 roku. W dorobku ma 86 zwycięstw pucharowych, dwa złote medale olimpijskie i pięć tytułów mistrza świata.