- Nad tym, czy dołączyć do FaZe Clanu, czy może pozostać w Natus Vincere zastanawiałem się z żoną. Ona była zdecydowanie za zmianą. Pewnie przez to, że w tym samym czasie rozmawiałem z nią również o tym, że to mogłaby być ostatnia drużyna w mojej karierze - zdradził GuardiaN przed kamerą Unikrn podczas ELEAGUE Majora w Bostonie.
 
- Robię się coraz starszy. Pobrałem się, niedługo będę miał dziecko - tłumaczy dwudziestosześciolatek. - Nie chcę być graczem, który przez życie rodzinne nie staje na wysokości zadania, albo w drugą stronę - omija najważniejsze momenty w życiu dziecka. Tak więc wcześniej lub później koniec mojej kariery nadejdzie, a FaZe Clan będzie ostatnim zespołem przed emeryturą - słyszymy dalej.
 
Kovács do FaZe Clanu trafił sierpniu ubiegłego roku po transferze z Natus Vincere. W Na’Vi spędził blisko cztery lata. Początkowo osiągał niemałe sukcesy, plasując się w czołówce światowych rankingów. HLTV.org uplasowało go nawet w rankingu najlepszych strzelców globu roku 2015. Mimo to ostatnich miesięcy w zespole ze wschodu GuardiaN nie wspomina najlepiej. W FaZe Clanie snajper jednak odżył, stając się ważnym elementem formacji gwiazd w pełnym tego stwierdzenia znaczeniu.
 
Po wykupieniu Słowaka oraz Olofa ‘olofmeistera’ Kajbjera FaZe Clan zdobył tytuły wicemistrza ELEAGUE Majora w Bostonie, szóstego sezonu ESL Pro League i IEM w Oakland. Na najwyższym stopniu podium stawał natomiast podczas finałów czwartego sezonu ECS, ESL One w Nowym Jorku i finałów ELEAGUE Premier w Atlancie.
 
Cały wywiad z GuardiaNem dostępny jest pod TYM linkiem.