Zainteresowanie środowym wydarzeniem jest ogromne. Wejściówek na mecz z mistrzem Rosji nie ma od tygodnia. Pula biletów została wyprzedana w dwie i pół godziny. Następnego dnia klub zwolnił do sprzedaży dodatkową pulę kilkudziesięciu biletów zwykle zarezerwowanych dla kibiców gości, a ta znalazła nabywców w ciągu... 30 sekund!

– Przed nami wielkie wydarzenie sportowe i marketingowe. Będziemy gościć wielki Zenit Kazań. Naszego najbliższego rywala nie trzeba przedstawiać. Wierzę w to, że nie wystraszymy się utytułowanego przeciwnika, zagramy swoją siatkówkę i pokażemy, na co nas stać – mówi Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla.

Rosyjski gwiazdozbiór tworzą gracze wybitni, jak uznawany za najlepszego siatkarza na świecie Kubańczyk z polskim paszportem Wilfredo Leon, znakomity Amerykanin Matthew Anderson oraz topowi reprezentanci Sbornej: Maksim Michajłow, Aleksiej Wierbow czy Aleksander Butko. Przed sezonem do zespołu Władymira Alekny dołączył znany z występów w Jastrzębskim Węglu Igor Yudin, a w sztabie Alekny jako analityk pracuje jeszcze Tomaso Totolo, który w przeszłości prowadził JW.

Ferdinando De Giorgi, nowy szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla, podchodzi ze spokojem do konfrontacji z najlepszą siatkarską drużyną globu. – Zapowiada się miłe spotkanie – żartuje Włoch. I dodaje: – Sam byłem zawodnikiem i wiem, że na takie starcia czeka się z niecierpliwością. Moja filozofia pracy jest prosta: w każdym meczu są do zdobycia trzy punkty i niezależnie od tego, kto stoi po drugiej stronie siatki, trzeba o nie powalczyć. Unikam określenia: „spróbujemy” powalczyć. Wolę powiedzieć, że po prostu będziemy grać.

W starciu z zespołem, który trzykrotnie z rzędu zdobył Ligę Mistrzów, Jastrzębski będzie musiał radzić sobie bez kapitana Grzegorza Kosoka. Środkowy bloku doznał kontuzji w ostatnim meczu ligowym z PGE Skrą Bełchatów i czeka go kilkutygodniowa przerwa w grze. – Pękła mi kość w dłoni. Na parkiet wrócę mniej więcej w marcu. Ale wierzę w kolegów z drużyny, że zrobią wszystko, bym i ja mógł się cieszyć po środowym meczu – mówi „Kosa”.

Doświadczony zawodnik zdaje sobie jednak sprawę, jak trudne zadanie czeka Pomarańczowych w środę. – Ten mecz będzie ciężki. To bez dwóch zdań. Ale atmosfera w drużynie uległa zmianie. Teraz, gdy zmiana trenera już się dokonała, każdy z nas jest już spokojniejszy o przyszłość, o to jak będzie wyglądał nasz poziom sportowy –  dodaje środkowy JW.

W pierwszym meczu w Kazaniu Pomarańczowi gładko ulegli Zenitowi 0:3 i stracili pozycję lidera w grupie D Ligi Mistrzów na rzecz mistrzów Rosji. Kosok pytany o to, czy w ogóle można zniwelować różnicę w poziomie gry obu zespołów, odparł twierdząco. Jak to zrobić? – Nie można „iść” z nimi na siłę, bo dobrze wiemy, jak to się może skończyć. Z nimi trzeba zagrać z głową. Nie starać się za wszelką cenę skończyć ataku w pierwszej akcji, bo można natrafić na szczelny blok. Lepiej „skorzystać” z ich siły i z tego, że my możemy zdobywać punkty grając technicznie – uważa kapitan Jastrzębskiego Węgla.

Transmisja meczu Jastrzębski Węgiel - Zenit Kazań od 20:25 w Polsacie Sport. Komentują: Tomasz Swędrowski i Ireneusz Mazur.