W ostatnich wielkich imprezach Rumunia regularnie mierzyła się z Portugalią. I regularnie zbierała cięgi. Z dziesięciu poprzednich spotkań między tymi zespołami Portugalczycy wygrali dziewięć! Raz był remis; osiem lat temu...

Mecz w Lublanie idealnie wpisał się w historię rywalizacji tych reprezentacji. Do przerwy trzecia drużyna europejskiego rankingu prowadziła 2:0 po trafieniach Pedro Cary'ego oraz Fabio Cecilio. Niespodzianką zapachniało na chwilę. W 34. minucie Dumitru Stoica zdobył bramkę kontaktową, ale to tylko rozsierdziło Portugalczyków. Błyskawicznie efektownym trafieniem odpowiedział Ricardinho - jeden z najwybitniejszych specjalistów od futsalu na świecie, a kilkadziesiąt sekund później, dobijając własny strzał, wynik ustalił Bruno Coelho.

Portugalia zaczyna zatem mistrzostwa od wygranej i wygodnie rozsiada się w fotelu lidera grupy C. Kolejny mecz podopieczni Jorge Braza zagrają w niedzielę z Ukrainą. Wcześniej, bo już w piątek, Ukraińcy zmierzą się z kolei z Rumunią.


Futsal, ME 2018 w Słowenii
grupa C

Portugalia - Rumunia 4:1 (2:0)
1:0 Cary (4'), 2:0 Cecilio (19'), 2:1 Stoica (34'), 3:1 Ricardinho (36'), 4:1 Bruno Coelho (37')   

POR: Andre Sousa, Bebe, Vitor Hugo - Joao Matos, Nilson, Andre Coelho, Tiago Brito, Pedro Cary, Marcio, Bruno Coelho, Pany, Ricardinho, Fabio Cecilio, Tunha.
Trener: Jorge Braz.

RUM: Vlad Iancu, Toni Tonita - Paulo Ferreira, Florin Ignat, Marius Matei, Adrian Panzaru, Emil Raducu, Octavian Cires, Florim Matei, Felipe, Dumitru ‘Mimi’ Stoica, Savio, Laszlo Szocs.
Trener: Robert Lupu.

Sędziowie: Sasa Tomic, Ondrej Cerny (Czechy).