Przed rozpoczęciem rewanżowego spotkania nikogo nie stawiano w roli faworyta, bowiem pierwsze starcie zakończyło się wygraną bełchatowian po bardzo ciężkiej przeprawie. Zwycięstwo dało im pierwsze punkty i awans na trzecie miejsce w tabeli grupy C rozgrywek Ligi Mistrzów.

Spotkanie rozgrywane w wypełnionej po brzegi łódzkiej Atlas Arenie rozpoczął kapitan PGE Skry, Mariusz Wlazły. Bombardier gospodarzy zaserwował bardzo dobrze utrudniając rywalom przyjęcie, a to poskutkowało odrzuceniem ich od siatki i zwycięstwem bełchatowian w kontrze. Do stanu 10:10 to podopieczni Roberto Piazzy byli o punkt lepsi. Jedna udana obrona Rosjan sprawiła, że sytuacja się odmieniła i to oni byli przez dłuższy czas na prowadzeniu. Sprawę w swoje ręce ponownie musiał wziąć Wlazły. Najpierw atakujący PGE Skry skutecznie zablokował rywala, a potem posłał na jego stronę potężną zagrywkę. Ten sam zawodnik zakończył pierwszą partię udaną "czapą" na środkowym Dinama.

Bardzo źle rozpoczęła się dla gospodarzy druga odsłona. Na pierwszą przerwę techniczną zeszli przegrywając 3:8. Bardzo długo wicemistrzowie Polski nie mogli złapać kontaktu z przeciwnikami. Dopiero w końcówce inicjatywę przejął Srećko Lisinac mocno i skutecznie zagrywając. Polskiemu zespołowi udało się nawet doprowadzić do wyrównania, lecz nie zdołał wykorzystać swojej szansy i pozwolił gościom wyrównać stan rywalizacji.

Bliźniaczo podobne było rozpoczęcie partii numer trzy. Udana pogoń i kapitalne zakończenie dały bełchatowianom prowadzenie. Czwarty i jak się okazało ostatni set to pokaz siły PGE Skry. Doskonale prowadzona przez Marcina Janusza gra gospodarzy mogła podobać się kibicom. Rozgrywający, który zastąpił kontuzjowanego Grzegorza Łomacza co i raz zaskakiwał rywali agresywnymi kiwkami z drugiej piłki.

Zwycięstwo za pełną pulę wicemistrzów Polski sprawiło, że pozostają oni w walce o awans do fazy play-off siatkarskiej Ligi Mistrzów.

PGE Skra Bełchatów - Dinamo Moskwa 3:1 (25:23, 22:25, 25:22, 25:13)

 

PGE Skra: Marcin Janusz, Mariusz Wlazły, Srecko Lisinac, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour - Kacper Piechocki (libero) – Nikołaj Penczew, Partyk Czarnowski, Aleksandr Nedeljkovic.

 

Dinamo: Siergiej Antipkin, Aleksiej Ostapienko, Dick Kooy, Aleksandr Markin, Paweł Krugłow, Dmitrij Szczerbinin – Roman Bragin (libero) - Artiom Jermakow, Aleksandr Mielnikow, Dienis Kalinin, Jurij Bierieżko, Walentin Striliczuk.