Tottenham nie dał szans United z Sanchezem. Sensacja na Stamford Bridge

Piłka nożna
Tottenham nie dał szans United z Sanchezem. Sensacja na Stamford Bridge
fot. PAP

W największym hicie środy z Premier League Tottenham mierzył się z Manchesterem United, w którego składzie znalazł się Alexis Sanchez. Koguty wyszły na prowadzenie już w 11. sekundzie spotkania i pewnie ograły zespół Jose Mourinho. Jedną z największych sensacji sezonu zobaczyli jednak kibice na Stamford Bridge, gdzie Chelsea dostała lanie od Bournemouth aż 0:3.

Alexis Sanchez miał poprowadzić Manchester United do zwycięstwa na Wembley z Tottenhamem. Na legendarnym stadionie w barwach Arsenalu Chilijczyk zaliczył komplet zwycięstw, jednak pierwszego meczu w Premier League jako Czerwony Diabeł nie będzie z pewnością dobrze wspominał. Tottenham błyskawicznie stłamsił rywali, otwierając wynik już w 11. sekundzie spotkania. Po błędzie Phila Jonesa bez skrupułów w pole karne wbiegł Christian Eriksen, który pewnym strzałem nie dał szans Davidowi De Gei. Był to drugi najszybciej zdobyty gol w historii Premier League - przegrał o niespełna dwie sekundy z innym Kogutem, Ledleyem Kingiem z 2000 roku.
 
Goście starali się szybko odpowiedzieć, jednak ich próby były rozbijane w okolicach linii pola karnego Hugo Llorisa. Gospodarze byli konkretniejsi, a kolejny z ich ataków zamienił się na gola w 28. minucie. Cięte dośrodkowanie Kierana Trippiera pechowo przeciął Phil Jones, który pokonał własnego bramkarza. W końcówce pierwszej połowy Kogutom należał się rzut karny, jednak sędzia nie zauważył ewidentnego faulu na Dele Allim. W drugiej połowie również przeważali gospodarze, a zespół Jose Mourinho po raz kolejny zawiódł w meczu na szczycie.
 
Prawdziwe trzęsienie ziemi wydarzyło się raptem kilka kilometrów na wschód stolicy Anglii. Chelsea mierzyła się z Bournemouth, a na trybunach zasiadł nowy nabytek zespołu, Olivier Giroud. Po pierwszej, bezbramkowej połowie wszyscy na trybunach spodziewali się ataków The Blues, tymczasem... goście pokonali Thibauta Courtoisa aż trzykrotnie! Do bramki Belga trafiali Calum Wilson, Junior Stanislas i Nathan Ake.
 
Rywalom znowu więc odjechał Manchester City, który jest coraz bliżej zapewnienia sobie mistrzowskiego tytułu. The Cityzens spokojnie ograli West Bromwich Albion 3:0, a o tym meczu szybko chciałby zapomnieć Grzegorz Krychowiak (TUTAJ WIĘCEJ). Już w piątej minucie w brutalny sposób na nogę Polaka nadepnął Fernandinho, za co nie zobaczył nawet żółtej kartki. Polak pół godziny później opuścił boisko. Świetnie środę będzie z kolei wspominał Theo Walcott, który w swoim drugim występie w barwach Evertonu ustrzelił dublet i zapewnił swoim kolegom zwycięstwo nad Leicester City.
 
Środa w Premier League:
 
Chelsea - Bournemouth 0:3 (Wilson 51', Stanislas 64', Ake 67')
Everton - Leicester 2:1 (Walcott 25', 39' - Vardy k. 71')
Newcastle - Burnley 1:1 (Lascelles 65' - Vokes 85')
Southampton - Brighton 1:1 (Stephens 64' - Murray k. 14')
Manchester City - West Brom 3:0 (Fernandinho 19', De Bruyne 68', Aguero 89')
Stoke - Watford 0:0
Tottenham - Manchester United 2:0 (Eriksen 1', Jones sam. 28')
ch, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie