"W odniesieniu do tych 28 zawodników apelacje są utrzymane, sankcje anulowane, a ich indywidualne wyniki osiągnięte w Soczi w 2014 roku zostały przywrócone" - poinformował w czwartek trybunał w Lozannie.

Powodem decyzji trybunału był brak wystarczających dowodów winy tych sportowców, którzy podejrzani byli, iż skorzystali z państwowego systemu antydopingowego.

Decyzja trybunału nie przesądza jednak, że ci rosyjscy zawodnicy wystartują w rozpoczynających się 9 lutego igrzyskach w Pjongczangu. Ostatnie słowo w tej sprawie należy do MKOl.

Oprócz najlepszego w Soczi na dystansie 50 km Legkowa i Trietiakowa, wśród zawodników, których oczyszczono z zarzutu dopingu są m.in. inni biegacze narciarscy Maksim Wylegżanin i Nikita Kriukow, którzy zajęli drugie miejsce w sprincie drużynowym, oraz członkowie srebrnej sztafety Dmitrij Japarow i Aleksander Biessmiertnych. Brąz powinna odzyskać skeletonistka Jelena Nikitina, a srebrne medale panczenistka Olga Fatkulina (500 m), saneczkarz Albert Demczenko i sztafeta w tej dyscyplinie.

Kreml oświadczył, że jest "bardzo szczęśliwy" z czwartkowych decyzji, które mogą pozwolić niektórym sportowcom na udział w olimpijskiej rywalizacji w Azji.

"Moskwa będzie kontynuować podejmowanie kroków prawnych w celu obrony rosyjskich sportowców zdyskwalifikowanych z igrzysk przez MKOl" - zaznaczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Wśród 11 osób, które uznano za winne złamania reguł antydopingowych, jest m.in. piątka bobsleistów, z podwójnym mistrzem olimpijskim sprzed czterech lat Aleksandrem Zubkowem na czele. Trybunał zmniejszył sankcję nałożone przez MKOl do wykluczenia ich tylko z IO 2018.

Obrony Rosjan podjęli się najlepsi prawnicy z tego kraju oraz grupa adwokatów szwajcarskich zatrudniona przez Rosyjski Komitet Olimpijski.

W późniejszym terminie CAS rozpatrzy apelację trzech biathlonistek, których dziełem były w Soczi dwa medale. Są to Olga Zajcewa, Olga Wiłuchina i Jana Romanowa. One już zakończyły karierę.

Natomiast bobsleista Maksym Bieługin nie odwołał się do CAS.

W uzasadnieniu decyzji CAS podkreślił, że uchylenie decyzji MKOl nie oznacza negacji zorganizowanego procederu dopingowego, bo zadaniem sędziów nie było ustalenie prawdy w tym zakresie. Zajmowali się oni wyłącznie 39 indywidualnymi przypadkami i oceną dowodów na złamanie przepisów przez konkretne osoby.

Rosyjski Komitet Olimpijski został 5 grudnia 2017 roku zawieszony przez MKOl na igrzyska w Pjongczangu, choć wówczas zaznaczono, że niektórzy reprezentanci tego kraju będą mogli startować pod flagą olimpijską. Dożywotnio ze wszystkich struktur olimpijskich wykluczony został były minister sportu Witalij Mutko.

MKOl już wcześniej pozwolił wystartować w Pjongczangu 169 rosyjskim sportowcom. Z tej grupy panczenistka Olga Graf zapowiedziała niedawno, że nie zamierza rywalizować w igrzyskach.