Siedem minut na regenerację, a potem przemowa Zinedine Zidane'a w przerwie meczu finałowego Ligi Mistrzów pomiędzy Realem i Juventusem. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach wynik brzmiał 1:1. Bramkę otwierającą zdobył Cristiano Ronaldo, ale wyrównał niesamowitym uderzeniem Mario Mandzukic.

Przez siedem minuta panowała cisza, następnie nadszedł czas na przemowę Francuza. - Są tylko dwie rzeczy. To jest finał. Wiemy, że jest ciężko, ale to samo czują oni. Najważniejsza dla nas kwestia to grać bardziej agresywnie w obronie, ale w pozytywnym znaczeniu, aby nie łapać kartek. Ważne jest wyczucie czasu, być blisko rywala i być bardziej agresywnym w momencie kiedy mamy piłkę. Oni grają systemem 4-4-2 z wysuniętym Alvesem oraz Mandzukiciem. Musimy grać tak samo, żeby oni też poczuli nasz pressing. Kiedy się bronimy, Isco schodzi na lewą stronę. Kiedy mamy piłkę, gramy cierpliwie, szybko i szeroko. Marcelo i Dani muszą grać trochę wyżej. Mając piłkę musimy ją przetrzymywać. Najpierw Dani i Marcelo, a potem Luka i Isco. Musimy grać podaniami w taki sposób w jaki trenowaliśmy w tygodniu. Z jednej strony na drugą. To jest finał, trzeba dać z siebie wszystko, mając w głowie, że gol zawsze wpadnie – powiedział Zidane.

Jak się później okazało, słowa okazały się wystarczająco motywujące, bowiem Real wygrał z Juve 4:1.

Real Madrid C.F. on Twitter

?????? #EnelCorazóndeLaDuodécima !Descubre lo que dijo #Zidane a los jugadores en el descanso de la Final de Cardiff! https://t.co/wJsqZ8NLlU