W ostatnich meczach piłkarze Pepa Guardioli nie mają łatwego życia. Każdy rywal chce dać z siebie wszystko na tle prawdopodobnie przyszłych mistrzów Anglii i z tego powodu nie odstawia nogi. Problem polega na tym, że często ataki przeciwnika są spóźnione lub po prostu zbyt ostre i celowe, co z obojętnością traktują sędziowie.

W spotkaniu ligowym w środku tygodnia przeciwko West Bromwich mocno ucierpieli Brahim Diaz oraz Kevin De Bruyne. Jeszcze wcześniej poważnej kontuzji nabawił się Leroy Sane, który w rozgrywkach Pucharu Anglii po starciu z Joe Bennettem z Cardiff będzie pauzował ok. dwóch miesięcy. We wszystkich tych przypadkach rywale byli tylko upominani przez arbitrów.

 

- Przykro się patrzy jak niektórzy zawodnicy są zarzynani na boisku. Groźne zagrania nadal będą się pojawiać i nie wszystkie z nich są zamierzone, ale niebezpieczne wejście to niebezpieczne wejście i sędziowie powinni reagować. Nie jesteśmy wystarczająco chronieni w niektórych sytuacjach - zaznaczył Sterling.

Reprezentant Anglii podkreślił jednocześnie, że przyzwolenie sędziów na nierozważne zagranie może skutkować przykrymi kontuzjami, które wyeliminują zawodników z udziału w mistrzostwach świata.

 

- Większość piłkarzy grających w Premier League to reprezentanci krajów, którzy wystąpią na mundialu. Byłoby smutne zobaczyć kogoś pauzującego w tym czasie z powodu głupiego wślizgu. Czasami można zauważyć, że zawodnicy są wysyłani na rzeź – powiedział.