Na początku spotkania więcej do powiedzenia w ataku miało Asseco, które m.in. dzięki Filipowi Putowi zdobyło cztery punkty przewagi. Od tego momentu TBV Start zanotował jednak serię 6:0 i po rzucie Chavaughna Lewisa wyszedł na prowadzenie. Gdynianie ciągle byli jednak skuteczniejsi i szybsi - dzięki efektownej akcji Przemysława Żołnierewicza wygrywali po 10 minutach 21:14. W drugiej kwarcie po trójce Dariusza Wyki przewaga gości wzrosła nawet do dziewięciu punktów. Gospodarze nie zamierzali się poddawać i krok po kroku zbliżali się - nawet do stanu 28:31 po trójce Urosa Mirkovicia. Ostatecznie gdynianie po pierwszej połowie wygrywali jednak czterema punktami. 
 
W pierwszych akcjach trzeciej kwarty TBV Start przyspieszył i po trafieniu Jamesa Washingtona doprowadził do wyrównania. Następnie lublinianie zdobywali prowadzenie - po trójce Lewisa nawet sześciopunktowe. Asseco wykorzystywało późniejsze błędy gospodarzy, a po rzucie z dystansu Jakuba Garbacza znowu było minimalnie lepsze. 
 
Ostatecznie po rzutach wolnych tego samego gracza gdynianie po 30 minutach wygrywali 55:51. W czwartej kwarcie lublinianie błyskawicznie doprowadzili do remisu, a rzut Mirkovicia dał im przewagę. Kolejny Wsad Reynoldsa oznaczał wynik 69:61. Ekipa trenera Przemysława Frasunkiewicza nie poddawała się. Jeszcze 12 sekund przed końcem przegrywała zaledwie dwoma punktami. Gdynianie mieli swoje szanse na doprowadzenie do dogrywki, ale ich nie wykorzystali. Lublinianie zwyciężyli ostatecznie 78:76.
 
Najlepszym strzelcem gospodarzy był Chavaughn Lewis z 21 punktami i 7 zbiórkami. Jakub Garbacz zdobył dla Asseco 15 punktów i 5 zbiórek.
 
TBV Start Lublin - Asseco Gdynia 78:76 (14:21, 21:18, 16:16, 27:21).
 
TBV Start Lublin: Chavaughn Lewis 21, Uros Mirkovic 13, Marcin Dutkiewicz 12, Darryl Reynolds 12, James Washington 11, Jakub Zalewski 6, Michael Gospodarek 2, Roman Szymański 1, Wojciech Czerlonko 0, Bartosz Ciechociński 0
 
Asseco Gdynia: Jakub Garbacz 15, Przemysław Żołnierewicz 14, Piotr Szczotka 10, Dariusz Wyka 9, Marcel Ponitka 8, Krzysztof Szubarga 8, Filip Put 8, Mikołaj Witliński 4, Karol Kamiński 0