Po odpadnięciu z FA Cup piłkarze Liverpoolu już się otrząsnęli co pokazało zwycięstwo z Hudderfield w poprzedniej kolejce. "Koguty" również triumfowały przed tygodniem, jednak ich rywal był dużo bardziej wymagający. Tottenham pokonał 2:0 Manchester United i świetnie zaczął trudny okres. Piłkarze z Londynu mają bowiem przed sobą niezwykle wymagający kalendarz i nie licząc meczu w pucharze z Newport, to rywale są z samego topu.

 

W pierwszym meczu obu drużyn w tym sezonie Tottenham rozbił i siebie "The Reds" 4:1. Wiadomo jednak, że na swoim boisku ciężko jest ograć Liverpool, dlatego też tym razem faworytem byli gospodarze, którzy na Anfield ostatni raz w lidze przegrali w kwietniu 2017 roku.

 

Co więcej wynik już w 3. minucie otworzył Mohamed Salah. Potem zarówno jedni i drudzy mieli swoje szanse. Podopieczni Mauricio Pochettino razili nieskutecznością, w bramce gospodarzy dobrze spisywał się Loris Karius.

 

Wynik 1:0 utrzymywał się przez długi okres, w każdej chwili mogło dojść do wyrównania, jak i podwyższenia, bo "The Reds" groźnie kontratakowali. W 79. minucie na boisku pojawił się Victor Wanyama, a minutę później piłka po jego atomowym uderzeniu trafiła idealnie w okienku bramki Kariusa. Golkiper Liverpoolu w końcówce faulował Harry'ego Kane'a i arbiter podyktował rzut karny. Sam poszkodowany uderzył jednak w sam środek i Niemiec nie dał się zaskoczyć.

 

Po chwili kapitalną, indywidualną akcję przeprowadził Salah, który minął kilku rywali i nie dał szans Hugo Llorisowi. Wydawało się, że gospodarze zatrzymają u siebie komplet punktów, ale w ostatniej akcji meczu sędzia podyktował jeszcze jedną jedenastkę dla Tottenhamu. Kolejny raz sędzia musiał skonsultować swoją decyzję z arbitrem. Do piłki znowu podszedł Kane i tym razem się nie pomylił. Była to setna bramka Anglika w Premier League. Potrzebował na to 141 meczów. Poza nim 100 goli w poniżej 150 spotkaniach mają tylko Alan Shearer i Sergio Aguero.

 

Liverpool - Tottenham 2:2 (1:0)

 

Bramka: Salah 3, 90+1 - Wanyama 80, Kane 90+5

 

Liverpool: Karius - Alexander-Arnold, Van Dijk, Lovren, Robertson - Can, Henderson (Wijnaldum 65'), Milner (Matip 78') - Salah, Firmino, Mane (Oxlade-Chamberlain 65')

 

Tottenham: Lloris - Trippier, Sanchez (Lamela 71'), Verthongen, Davies - Dier, Dembele (Wanyama 79') - Eriksen, Alli, Son (Llorente 90+2') - Kane

 

Żółte kartki: Alexander-Arnold, Milner - Alli