"W sumie to myślę, że miejsce tuż za podium wcale nie było takie złe. Po tamtych igrzyskach wróciłem do treningów zdeterminowany i naładowany energią" – wspominał Hiszpan swój występ w Rosji. Jego opinie potwierdzają wyniki z ostatnich lat. Fernandez wywalczył od tego czasu dwa tytuły mistrza świata oraz stawał na podium zawodów Grand Prix.

 

W Korei Płd. jednym z głównych rywali Hiszpana będzie jego partner treningowy Japończyk Yuzuru Hanyu. Oprócz wracającego po kontuzji "Yuzu" w walce o złoto liczyć się będzie także inny reprezentant Japonii Shoma Uno, jak również Kanadyjczyk Patrick Chan oraz Nathan Chen z USA.

 

W Hiszpanii, gdzie dominuje piłka nożna, koszykówka, tenis i sporty motoryzacyjne, łyżwiarstwo jest mało popularne. Fernandez, aby rozwijać się i trenować musiał jako 17-latek przenieść się do Kanady. - Jeżeli mamy w kraju zawodnika na tym poziomie, to musi stąd wyjechać. U nas po prostu nie ma odpowiedniego zaplecza. Sukcesy Javiera otworzyły nam jednak możliwość budowy niezbędnego ośrodka treningowego i szansę na państwowe dofinansowanie - zauważył szef krajowego związku sportów lodowych Xavier Cherta.

 

Fernandez wierzy, że łyżwiarstwo będzie się w Hiszpanii dynamicznie rozwijać. Pochodzący z Madrytu 23-latek często wraca do kraju, by choć przez krótką chwilę potrenować z młodymi łyżwiarzami.

 

Stara się też, aby jego występy miały specyficzny, południowy charakter. W Pjongczangu łyżwiarz wystąpi do muzyki z musicalu "Człowiek z La Manchy" powstałego na podstawie powieści Miguela Cervantesa o Don Kichocie. Jak przyznał, wybór takiego utworu to ukłon w stronę wszystkich rodaków.

 

Sukcesy i praca nad popularyzacją łyżwiarstwa zaczynają przynosić już pierwsze efekty. Niedawno w madryckim muzeum figur woskowych odsłonięto posąg łyżwiarza. Podobizna Fernandeza stanęła tuż obok Rafaela Nadala i Andresa Iniesty, a więc w towarzystwie właściwym dla sześciokrotnego mistrza Europy, który już niedługo może spełnić hiszpański sen o drugim olimpijskim złocie.

 

Hiszpańscy zawodnicy tylko dwa razy stali na podium zimowych igrzysk. W 1972 roku w Sapporo złoto w slalomie zdobył alpejczyk Francisco Fernandez Ochoa, 20 lat później w Albertville po brąz w tej samej konkurencji sięgnęła jego siostra Blanca.

 

Medale zdobyte na igrzyskach w Salt Lake City przez reprezentującego Hiszpanię niemieckiego biegacza narciarskiego Johanna Muehlegga zostały mu odebrane po wykryciu dopingu.