W grudniu kontraktu nie przedłużył Guilherme, który jesienią był najbardziej kreatywnym zawodnikiem mistrzów Polski. Brazylijski pomocnik nie zaakceptował warunków stołecznego klubu i przeniósł się do outsidera Serie A Benevento.

Kluczową rolę w destrukcji pełnił natomiast Thibault Moulin. Półtora tygodnia przed wznowieniem rozgrywek ligowych Francuz odszedł do PAOK Saloniki. Do Levante trafił z kolei albański napastnik Armando Sadiku, który narzekał, że w Legii za rzadko na niego stawiano. Poza tym do Piasta wypożyczeni zostali Jakub Czerwiński i Tomasz Jodłowiec. Na takiej samej zasadzie do Ferencvarosu Budapeszt wrócił Dominik Nagy, a do Northampton Town trafił Hildeberto Pereira.

Póki co nie udało się jednak zlikwidować płacowych kominów. Artur Jędrzejczyk, który zarabia 820 tys. euro rocznie, miał ofertę z tureckiego Sivassporu, ale póki co nie doszło do transferu. Władzom klubu jednak najbardziej zależy na pozbyciu się Daniela Chimy Chukwu, który rocznie inkasuje 700 tys. euro, a nie mieścił się nawet w składzie drugiej drużyny.

Duże nadzieje wiązane są natomiast z pozyskanymi piłkarzami. Wśród nich najbardziej znany jest Eduardo da Silva. Jednak Chorwat brazylijskiego pochodzenia już w pierwszym zimowym sparingu doznał urazu kręgosłupa i cykl jego przygotowań został mocno zakłócony.

- To wciąż piłkarz o olbrzymich umiejętnościach. Wierzę, że jego doświadczenie oraz głód bramek będą ogromnym atutem Legii, a jako światowej klasy zawodnik stanie się wzorem dla młodych piłkarzy w pierwszej drużynie i akademii - przekonywał trener stołecznego zespołu Romeo Jozak po pozyskaniu byłego zawodnika m.in. Szachtara Donieck i Arsenalu Londyn.

Mistrzowie Polski pozyskali również chorwackiego pomocnika Domagoja Antolica i czarnogórskiego obrońcę Marko Vesovica, który regularnie występuje w drużynie narodowej.

Poza tym doszli defensorzy reprezentujący ostatnio kluby Ligue 1: Francuz William Remy (Montpellier) i reprezentant Luksemburga Chris Philipps (FC Metz). Do Legii trafił też występujący wcześniej w młodzieżowej drużynie Fulham Mikołaj Kwietniewski.

Legioniści mają za sobą dwa zgrupowania. Na pierwsze polecieli do USA, gdzie wzięli udział w turnieju Florida Cup. Przegrali tam z Barceloną SC z Ekwadoru 2:3 i kolumbijskim Atletico National Medellin 0:2.

Oprócz meczów i treningów, piłkarze mieli zapewnionych wiele atrakcji pozasportowych, m.in. spotykali się z miejscową Polonią i obejrzeli na żywo mecz ligi koszykówki NBA Orlando Magic - Minnesota Timberwolves.

Krótko po powrocie z USA mistrzowie kraju wylecieli do Hiszpanii, gdzie ich bazą było Benidorm. W rozegranych am trzech sparingach pokonali duński Silkeborg IF 2:0, ulegli czeskiej Viktorii Pilzno 1:5 i zremisowali z chińskim Shanghai Shenxin 1:1.

Stołeczny zespół prowadzi w ekstraklasie, wyprzedzając o dwa punkty Górnika Zabrze, Lecha Poznań i Jagiellonię Białystok. Pierwszy mecz ligowy po zimowej przerwie rozegra w piątek w Lubinie z KGHM Zagłębiem.