Gumny miał kosztować Borussię około 6,5 miliona euro, co byłoby najdroższą sprzedażą w historii Ekstraklasy. Na ostatniej prostej coś poszło jednak nie tak i utalentowany obrońca najbliższe pół roku spędzi w Poznaniu. Niemieckie media poinformowały, że piłkarz nie przeszedł testów medycznych, a klub nie może ryzykować tak sporego wydatku bez stuprocentowej pewności co do zdrowia.

Dyrektor sportowy Borussii Moenchengladbach nie chce komentować spekulacji. Zaznaczył, że klub nie doszedł do porozumienia z Lechem Poznań.

- Na pewno latem wrócimy do negocjacji. To wielki talent, którym jesteśmy bardzo zainteresowani - powiedział Eberl.