Według francuskiego L'Equipe Kamil Glik jest na 28. miejscu najlepiej zarabiających piłkarzy Ligue 1. Żadnym zdziwieniem nie jest zestawienie pierwszej dziesiątki, gdzie aż dziewięciu zawodników jest na co dzień zawodnikami Paris Saint-Germain. Paryski gigant zdominował finansowo ligę, a bezkonkurencyjnie najwięcej zarabia Neymar - ok. 36,8 mln euro rocznie.
 
Na podium znajduje się reszta ofensywnego trio paryżan - Edinson Cavani (18,1 mln) oraz Kylian Mbappe (18 mln). W pierwszej dziesiątce jest tylko jeden zawodnik AS Monaco - Radamel Falcao (9 mln rocznie). Glik ustępuje między innymi Dmitriemu Payetowi z Olympique Marsylia (6 mln) czy Mario Balotellemu z OCG Nice (5,4 mln) - umowa gwarantuje mu 3,5 miliona euro rocznie, więc około 300 tys. euro miesięcznie. W Księstwie od Polaka więcej zarabiają jeszcze pomocnicy: Joao Moutinho (340 tys. miesięcznie) oraz Keita Balde (330 tys).

 

Wśród reprezentantów Polski więcej od Glika zarabiają między innymi Wojciech Szczęsny z Juventusu (ok. 4 mln rocznie), Grzegorz Krychowiak w West Bromwich Albion (ok. 6 mln euro), jednak bezkonkurencyjny jest Robert Lewandowski, któremu umowa z Bayernem zapewnia grubo ponad 10 mln euro rocznie. Kontrakt kapitana reprezentacji Polski czyni go najlepiej opłacanym piłkarzem Bundesligi (ok. 1,33 mln miesięcznie).
 
Według wielu źródeł umowy Polaków są i tak bezkonkurencyjne z umową Leo Messiego, który jest najlepiej opłacanym piłkarzem świata. Argentyńczyk w FC Barcelona inkasuje rocznie ponad 40 mln euro, czyli ponad 500 tys. euro tygodniowo.