Lukaku, który mówi w pięciu językach, udzielił wywiadu dla ESPN Brazil. W rozmowie stwierdził, że czuje pewną więź z Brazylijczykami. Co więcej, ujawnił że jego idolem jest Adriano. Brazylijczyk grał między innymi w barwach Interu Mediolan, miał ogromny potencjał, który nigdy nie został w pełni wykorzystany. Napastnik w pierwszych sezonach strzelał dla Interu bramkę za bramką.

Na początku sezonu 2006/2007 Adriano popadł w konflikt z władzami Interu Mediolan. Kibice i dziennikarze zaczęli zarzucali mu lekceważenie swoich obowiązków oraz nie prowadzenie sportowego trybu życia. "Imperator" coraz częściej był widywany w nocnych klubach, gdzie bawił się do rana. - Uwielbiam brazylijskich piłkarzy. Kiedy byłem mały, moim idolem był Adriano. Miałem podobną charakterystykę gry do jego - stwierdził Lukaku.

Obaj preferują strzelać lewą nogą, są bardzo silni fizycznie, ale przy tym nie brakuje im dynamiki. - Był bardzo silny i uderzał lewą nogą. Mam nadzieję, że jeszcze wróci do profesjonalnego futbolu. Jest moim idolem - powiedział Belg.

W letnim okienku transferowym Lukaku postanowił zmienić otoczenie. Napastnik chciał walczyć o wyższe cele, a Everton nie mógł mu tego zagwarantować. Wychowanek Anderlechtu pojawił się na Old Trafford, a Manchester United zapłacił za niego 75 milionów funtów.

Spytany, dlaczego spośród tylu ofert wybrał akurat tę, powiedział że chciał grać dla Jose Mourinho. - Zawsze marzyłem, żeby grać pod wodzą Jose Mourinho. Kiedy miałem 11 lat powiedziałem rodzicom, że chcę dla niego grać. Podoba mi się jego charyzma. Wygrał wiele tytułów z Chelsea i Porto, jestem bardzo szczęśliwy, że mogę trenować pod jego okiem. Dzięki niemu wiele się nauczyłem - przyznał napastnik.