Mimo zaledwie 19 lat na karku Christian Pulisic już teraz jest gwiazdą reprezentacji USA oraz Borussii Dortmund. Mimo kontraktu do 2020 roku skrzydłowy od dawna był łączony z transferem do Liverpoolu lub Bayernu, gdzie widzą w nim długoterminowego następcę Arjena Robbena i Francka Ribery'ego. Do gry zamierza jednak wkroczyć Manchester United.

Czerwone Diabły kilka dni temu zakontraktowały jednego z najlepszych skrzydłowych na świecie, Alexisa Sancheza, jednak nie przestają myśleć o przyszłości. Mając w swoich szeregach Anthony'ego Martiala oraz Marcusa Rashforda już teraz posiadają jeden z najbardziej perspektywicznych ataków na świecie.

Za Pulisica Czerwone Diabły musiałyby wyłożyć około 40 milionów funtów. 19-latek w tym sezonie ma na swoim koncie 26 występów w barwach Borussii, podczas których zanotował dwie asysty i czterokrotnie trafił do siatki. Wielu kibiców sygnalizuje, że Amerykanin zaliczył regres względem poprzednich rozgrywek, gdzie był absolutną rewelacją. Według statystyk Pulisic zalicza jeden z największych procentów nieudanych dryblingów na mecz w całej Europie.

Być może to więc nie aspekt sportowy, lecz marketingowy byłby kluczowy w kontekście ściągnięcia kolejnego skrzydłowego. Manchester United miałby bowiem w swoich szeregach największy amerykański diament, co prawdopodobnie przyniosłoby wielkie profity w postaci popularności za oceanem. Stany Zjednoczone są jednym z najgorętszych rynków w futbolowym świecie. Klub z Manchesteru ściągał już do siebie zawodników z podobnym podejściem, a jeden z nich był nawet zawodnikiem BVB. Mowa tutaj o Shinjim Kagawie i rynku japońskim. W kolejnym z takich przypadków klub wzmacniał Dong Fangzhuo, który potem bronił także barw warszawskiej Legii...

 

Ostatnio Borussię Dortmund na rzecz Premier League opuściła inna gwiazda, Pierre-Emerick Aubameyang.