Po sensacji jaką był triumf Trefla Gdańsk w Pucharze Polski trzeba było wrócić na ligowe parkiety. Pierwszy mecz po szaleństwie w PP to pewne zwycięstwo z GKS-em Katowice. Wiadomo było, że Jastrzębski to rywal z dużo wyższej półka. W tabeli PlusLigi obie ekipy miały tyle samo punktów.

 

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla od samego początku grali bardzo dobrze. Genialnie atakował Salvador Hidalgo Oliva. Goście prowadzili przez całą pierwszą partię, ostatecznie wygrali pięcioma punktami.

 

Druga partia wyglądała bardzo podobnie, przyjezdni byli bardzo skuteczni, grali na dużym luzie i praktycznie wszystko im wychodziło. Praktycznie niemożliwe było zatrzymanie Olivy, świetnie grał też m.in. środkowy Wojciech Sobala.

 

Sytuacja gdańszczan zrobiła się bardzo trudna, w trzecim secie gra się wyrównała, jastrzębianie nie potrafili już odskoczyć przeciwnikom, tak jak to miało miejsce we wcześniejszych partiach. Jeżeli gościom udawało się zdobyć dwupunktową przewagę, to rywale szybko odrabiali straty. Ostatecznie na przewagi 28:26 wygrali gospodarze.

 

Oznaczało to co najmniej jeszcze jednego seta. Zawodnicy Trefla tym razem przejęli inicjatywę. Widać było, że batalia na przewagi w poprzedniej odsłonie meczu dodał im dużo pewności siebie. Gdańszczanie popełniali dużo mniej błędów i dzięki temu doprowadzili do tie-breaku.

 

Ostatni fragment genialnie zaczęli siatkarze z Gdańska. Kapitalne seriwsy Wojciecha Grzyba dały im wynik 6:1 na samym początku. Wystarczyło jednynie utrzymać tę przewagę, co okazało się trudnym zadaniem. Koniec końców podopieczni Andrei Anastasiego zachowali zimną krew i wygrali 15:13. Prawidzwy horror w Gdańsku z happy endem dla gospodarzy, którzy wskoczyli na czwartą pozycję w PlusLidze.

 

Trefl Gdańsk - Jatrzębski Węgiel 3:2 (20:25, 18:25, 28:26, 25:19, 15:13)

 

Trefl: Daniel McDonnell, Mateusz Mika, Piotr Nowakowski, Tyler James Sanders, Damian Schulz, Artur Szalpuk - Fabian Majcherski (libero) - Wojciech Ferens, Wojciech Grzyb, Bradley Gunter, Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski, Patryk Niemiec, Maciej Olenderek (libero)

 

Jastrzębski: Damian Boruch, Jason De Rocco, Salvador Hidalgo Oliva, Lukas Kampa, Maciej Muzaj, Wojciech Sobala - Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Ernastowicz, Karol Gdowski (libero), Rodrigo Quiroga.

 

W drugim środowym spotkaniu ONICO Warszawa pokonała Espadon Szczecin 3:1 i awansowała na pozycję wicelidera ligi.

 

Espadon Szczecin - ONICO Warszawa 1:3 (27:25, 22:25, 16:25, 23:25)