To także pierwsza przegrana Wizards pod nieobecność kontuzjowanego lidera Johna Walla. Najskuteczniejszy wśród pokonanych był Bradley Beal - 30 pkt.

Gortat grał 17 minut, trafił dwa z czterech rzutów z gry, miał też cztery asysty i dwie zbiórki oraz przechwyt i blok. Raz faulował. Więcej od niego (23 minuty) zagrał rezerwowy center Ian Mahinmi; zapisał na koncie 13 pkt.

Przed meczem portal espn.com, powołując się na liczne nieoficjalne źródła, poinformował, że władze stołecznego klubu rozmawiają z kilkoma drużynami NBA na temat transakcji, w której oddaliby Gortata. Polak występuje w ekipie "Czarodziejów" od sezonu 2013/14.

- Mieliśmy ładną serię, ale teraz musimy spróbować znów zebrać się i powrócić na drogę zwycięstw - powiedział trener Scott Brooks. W czwartek jego podopieczni zmierzą się z Boston Celtics.

Najlepszym zawodnikiem "Szóstek" był Joel Embiid - 27 punktów i 12 zbiórek.

- To fantastyczny występ, ale naszym głównym celem jest zdobycie miejsca w play off - podkreślił szkoleniowiec filadelfijczyków Brett Brown.

W tabeli Konferencji Wschodniej prowadzą Celtics 39-16. "Czarodzieje" plasują się na czwartej pozycji - 31-23, zaś 76ers na ósmej, ostatniej premiowanej awansem - 26-25.

Celtics ulegli we wtorek 91:111 wiceliderom konferencji Toronto Raptors (37-16). Do przerwy przegrywali 37:58. Najskuteczniejszy w kanadyjskim zespole był Kyle Lowry - 23 pkt.

Wicemistrzowie NBA (mistrzowie z 2016 roku) Cleveland Cavaliers prowadzili na wyjeździe z Orlando Magic różnicą 21 punktów, by ostatecznie przegrać 98:116. W ostatniej kwarcie gospodarze triumfowali 24:9, a w trzeciej zaś 41:22. Magic do sukcesu poprowadził Jonathon Simmons 34 pkt (rekord kariery), z czego 22 w przedostatniej odsłonie spotkania.

Granicę 15 tysięcy "oczek" na parkietach NBA przekroczył James Harden, a jego drużyna Houston Rockets wygrała z Brooklyn Nets 123:113. Słynny brodacz zdobył tym razem 36 pkt, a Chris Paul dodał 25.