W serii otwierającej treningi najdalej wylądował Dawid Kubacki (107 m), który wyprzedził Kamila Stocha o 1,5 punktu. Za plecami Biało-Czerwonych znalazło się miejsce dla Markusa Eisenbichlera (104,5 m) oraz Stephana Leyhe (106 m).

Druga seria treningowa to była już demonstracja siły polskiego lidera. Stoch oddał zdecydowanie najdłuższy skok uzyskując 108,5 m. Polski skoczek wyprzedził aż o 6,5 punktu Austriaka Manuela Fettnera, który osiągnął 105,5 m. Trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki (101 m).

Ostatni trening najdalej poszybował Andreas Wellinger (110,5 m), a tuż za nim znalazło się miejsce dla dwóch naszych reprezentantów - Stefana Huli (105 m) oraz Kamila Stocha (102 m).

W żadnej z sesji treningowej nie brali udziału Norwegowie, a oni w Pjongczang, obok Polaków, stawiani są w roli głównych faworytów. Zabrakło m.in. Daniela Andre Tande, Johanna Andre Forfanga czy Roberta Johanssona. Poniżej oczekiwań spisywał się wicelider Pucharu Świata Richard Freitag.

Na 11:00 polskiego czasu zaplanowano drugą sesję treningową w Pjongczang. Nasi reprezentanci nie wezmą jednak w niej udziału ze względu na zaplanowane zajęcia siłowe.