Starcie Zagłębia z Legią zapowiada się jako jedno z najciekawszych w pierwszej wiosennej kolejce. Naprzeciw siebie staną bowiem lider po rundzie jesiennej (Legia) i zespół z piątego miejsca (Zagłębie). W rozmowie z PAP Woźniak stwierdził jednak, że pierwsze mecze po przerwie zawsze są niewiadomą.

„Ostatni raz o stawkę graliśmy w grudniu i aktualna forma na pewno jest pewną niewiadomą. Robiliśmy wszystko, aby być jak najlepiej przygotowanym, ale dopiero jak wyjdziemy na boisko, przekonamy się, jak jest naprawdę. Ważna jest wiara, że to co robiliśmy było wartościowe i zaprocentuje w lidze. I my tę wiarę, że jesteśmy dobrze przygotowani, mamy” – zapewnił.

Zagłębie zimą miało bardzo intensywny kalendarz sparingowy, bo w sumie rozegrało aż siedem gier kontrolnych. Podopiecznym trenera Mariusza Lewandowskiego przydarzyła się jednak seria pięciu meczów nie tylko bez wygranej, ale nawet bez strzelonego gola. Woźniak stwierdził, że nie należy jednak przywiązywać zbyt dużej uwagi do tych rezultatów.

„Jasne jest, że nawet w meczach sparingowych zespół chce strzelać gole. Ale są też pewne założenia i one w całej ocenie danego meczu są bardzo istotne. My w tych spotkaniach potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, prowadziliśmy grę i brakowało właściwie tylko skutecznego wykończenia akcji” – zauważył.

W Zagłębiu szansę na debiut mogą dostać wypożyczeni Łukasz Moneta i Rafał Pietrzak oraz zakontraktowani Piotr Leciejewski i czeski napastnik Jakub Mares. Ten ostatni ma zastąpić w zespole sprzedanego do Łudogorca Razgrad (Bułgaria) najlepszego strzelca jesienią (16 goli) Jakuba Świerczoka.

Woźniak zwrócił uwagę, że w zespole z Warszawy zimą też doszło do kilku kluczowych zmian w drużynie. „Na pewno będziemy je omawiali na odprawie. Musimy jednak przede wszystkim skupić się na sobie i własnej grze. Jeżeli będziemy grali, co ćwiczyliśmy i nad czym pracowaliśmy podczas przygotowań do wiosny, jestem przekonany, że uzyskamy korzystny wynik. Najpierw musimy liczyć na siebie, a później patrzeć na rywali” – skomentował.

Po powrocie do Polski ze zgrupowania w Turcji lubinianie podkreślali, że mieli nie tylko znakomite warunki do pracy, ale też doskonałą pogodę. Wstępne prognozy meteorologiczne wskazują tymczasem, że w piątek w godzinie rozgrywania meczu z Legią (godz. 20.30) temperatura może spaść poniżej zera.

„Żyjemy w Polsce i jesteśmy przygotowani do takiej pogody. Poza tym uprawiamy najwspanialszy zawód na świecie i nie ma co narzekać. Niezależnie od pogody, wyjdziemy w piątek na boisko i damy z siebie wszystko, aby kibice wychodzili ze stadionu zadowoleni” – podsumował Woźniak.