Podopieczni Unaia Emery'ego 14 lutego rozegrają mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Jest wielce prawodpodobne, że piłkarze PSG będą podchodzić do tego starcia bardziej wypoczęci od "Królewskich". Wszystko za sprawą zamieszek i strajków prowadzonych przez francuskich farmerów.

Protestują oni przeciwko nowym regulacjom wprowadzonym przez Emmanuela Macrona i jego rząd. Nowelizacja prawa spowoduje, że dochody każdego rolnika zmniejszą się o prawie 9 tysięcy funtów rocznie. Wielu z nich podkreśla, że efektem niższych zarobków będzie "wymieranie" wiosek. Manifestacje wymknęły się spod kontroli, a w ramach protestu lokalni farmerzy zablokowali ciągnikami ulice w Tuluzie oraz znajdujące się w pobliżu miasta autostrady.

 

 
Protestujący zapowiadają, że jeśli rząd nie zmieni swojej decyzji, to będą kontynuować strajki. Przedstawiciel związków zawodowych potwierdził w wypowiedzi dla telewizji France 3, że rolnicy są w stanie zbojkotować nadchodzący mecz Toulouse z PSG.

Jeśli do tego dojdzie, to podopieczni Unaia Emery'ego będą mieli tydzień na przygotowanie się do trudnego starcia z Realem Madryt.