Tottenham ma 49 punktów, o 20 mniej od lidera Manchesteru City. "Kanonierzy" zgromadzili 45, więc londyńczycy nie mają już większych szans na tytuł mistrzowski. Stawką dla nich jest za to miejsce w pierwszej czwórce, dające prawo gry w Lidze Mistrzów.

- Takie mecze zawsze wiążą się z większym ładunkiem emocjonalnym. Są ważne nie tylko dla nas, ale też dla kibiców i całego otoczenia klubu. Tym razem dochodzi dodatkowa presja związana z sytuacją w tabeli. Dla nas to szansa na przybliżenie się do strefy Champions League - podkreślił francuski szkoleniowiec Arsene Wenger, cytowany na oficjalnej stronie internetowej Arsenalu.

Tottenham ma w składzie króla strzelców ostatnich dwóch sezonów Premier League Harry'ego Kane'a, który z 22 golami jest najskuteczniejszy także obecnie.

- Patrząc na statystyki, nie ma lepszego napastnika w Europie. Będziemy musieli go "uciszyć" i pozwolić na pokazanie swojego talentu naszym napastnikom, również należącym do europejskiej czołówki - powiedział Wenger.

Piłkarze Tottenhamu po raz trzeci z rzędu w lidze zagrają z rywalem z czołówki. W poprzednich dwóch kolejkach pokonali Manchester United 2:0 i zremisowali z Liverpoolem 2:2. W środę musieli ponadto rozegrać powtórzone spotkanie Pucharu Anglii z występującym na czwartym szczeblu rozgrywek Newport County - wygrali 2:0.

W związku z tym trener Mauricio Pochettino zapowiedział, że da niektórym piłkarzom możliwość odpoczynku.

- Nie lubię mówić, że coś "zmieniam", wolę słowo +rotacja+. Cieszę się, że wszyscy są zdrowi, z drugiej strony trudno jest wybrać jedenastkę wyjściową i siedmiu na ławkę rezerwowych. Zdaję sobie sprawę, że wielu zawodników będzie niezadowolonych - przyznał Argentyńczyk.

Sobotni mecz na Wembley rozpocznie się o godzinie 13.30. Dwie i pół godziny później zespół Łukasza Fabiańskiego Swansea City, który w ubiegłym tygodniu opuścił strefę spadkową, podejmie Burnley.

O 18.30 lider Manchester City zmierzy się przed własną publicznością z Leicester City. W zespole gości zabraknie Algierczyka Riyada Mahreza, który miał w styczniu przenieść się właśnie do "The Citizens", ale transfer nie doszedł do skutku. Brytyjskie media informowały, że ta sytuacja go załamała, dlatego nie zagrał w trzech ostatnich spotkaniach i nie brał udziału w treningach.

W niedzielę swoje mecze rozegrają mający 56 punktów wicelider Manchester United - rywalem będzie Newcastle United - oraz trzeci w tabeli Liverpool - 51 pkt. "The Reds" zmierzą się na wyjeździe z Southampton. Tę kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie o 21., kiedy West Bromwich Albion Grzegorza Krychowiaka zagra na wyjeździe z broniącą tytułu Chelsea Londyn.