Przed wyjazdem do Flensburga kielczanie rozegrali w tym roku trzy ligowe spotkania. Szkoleniowiec VIVE próbował w nich różnych wariantów w grze obronnej, przygotowując swój zespół do starcia z przedstawicielem niemieckiej Bundesligi.

„Są trenerzy, którzy przez całe życie preferują system 6:0, inni wolą 5:1. Ja natomiast staram się dostosowywać taktykę pod konkretnego rywala, aby ograniczyć jego silne punkty. Musimy mieć przygotowane różne warianty gry, w zależności od rozwoju sytuacji na parkiecie” – wyjaśnił Dujszebajew, który wrócił pamięcią do październikowego spotkania obu drużyn w Hali Legionów, które zakończyło się remisem 25:25. Kielczanie przez 50 minut dyktowali warunki gry, a pewne wydawało się zwycięstwo stracili w ostatnich sekundach.

„W końcówce zrobiliśmy dwa, trzy błędy, które nie pozwoliły nam wygrać tego meczu. Nie zmienia to jednak faktu, że to był bardzo dobry występ naszego zespołu. Świetnie wtedy bronił Sławek Szmal. Mam nadzieję, że podobnie zaprezentuje się w niedzielę. Od postawy bramkarzy może sporo zależeć, bo spotykają się dwie drużyny o podobnych umiejętnościach, a o wyniku może zadecydować dyspozycja dnia” – zaznaczył szkoleniowiec.

W Kielcach Flensburg zagrał bez Duńczyka Rasmusa Lauge Szmidta i Szweda Jima Gottfridssona, który na styczniowych mistrzostwach Europy został MVP turnieju. Teraz obaj będą do dyspozycji trenera Maika Machulli. „To na pewno świetni szczypiorniści, ale niemiecka drużyna, to nie tylko oni. Jest jeszcze Holger Glandorf, na mistrzostwach Starego Kontynentu dobrze zaprezentował się Simon Jeppsson, a Thomas Mogensen to w tym klubie już legenda” – komplementował rywali kirgiski trener. Dodał, że niemiecka ekipa ma sporo atutów, ale jego podopiecznych stać na wywiezienie z Niemiec dwóch punktów.

„Ich silną bronią są kontrataki. Wznawiają grę bardzo szybko, dlatego musimy błyskawicznie dokonywać zmian przy powrocie do obrony. Jak widać, spotykamy się z bardzo silnym przeciwnikiem, ale jeśli we wszystkich elementach zagramy to na co nas stać, to jesteśmy w stanie go pokonać” – zapewnił Dujszebajew.

Podobnego zdania jest Julen Aginagalde, który do Kielc wrócił z ME w Chorwacji, gdzie reprezentacja Hiszpanii wywalczyła złoty medal. Na świętowanie sukcesu kołowy VIVE nie miał jednak zbyt dużo czasu. „Mistrzostwa Starego Kontynentu kosztowały mnie sporo sił, ale zdążyłem się już zregenerować i jestem gotowy do gry. Przed nami bardzo trudny pojedynek z rywalem, który będzie miał za sobą na dodatek własną publiczność. Ale ja lubię takie spotkania, w których trybuny są przeciwko nam. To mnie tylko dodatkowo motywuje. Jedziemy walczyć o zwycięstwo” – zapowiedział hiszpański obrotowy.

Po 10 kolejkach Ligi Mistrzów Flensburg z 14 punktami jest wiceliderem grupy B. Kielczanie mają sześć punktów mniej i zajmują piątą pozycję. Prowadzi z dorobkiem 18 pkt Paris Saint-Germain. Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godz. 19.