- Wybór belgijskiego szkoleniowca nie zaskakuje. Jacek Kasprzyk niechcący zrobił polskim trenerom pocałunek śmierci. Tak w Polsce działa opinia publiczna. Jak kogoś pochwalisz, bo chcesz wyróżnić, czy zachęcić, to przywiera do ciebie łatka, z której nie można się potem otrząsnąć - powiedział Drzyzga.

- Dopóty, dopóki polscy trenerzy w lidze nie będą prowadzić czołowych klubów, tak jak Andrzej Kowal, to nie będą mieli szans z obcokrajowcami, nawet jeśli jest się wspaniałym reprezentantem, jakim niewątpliwie jest Piotr Gruszka. Polscy kandydaci byli negatywnie oceniani w mediach. Wszyscy ukierunkowali się na trenera zagranicznego, a zarząd PZPS jest wrażliwy na taką opinię, co też pewnie miało wpływ - skomentował Ireneusz Mazur.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.